Jagiellonia Białystok pod rządami Cezarego Kuleszy osiągnęła historyczne wyniki – wywalczyła Puchar Polski i czwartą lokatę w ekstraklasie, dzięki czemu dwukrotnie wystartowała w europejskich pucharach. Nie dziwne zatem, że prezes podlaskiego klubu poczuł się mocny, zaczął przecież zasiadać w radzie nadzorczej Ekstraklasy SA. Powodów urośnięcia w siłą było jednak więcej.
Kulesza osiągnął jeszcze jeden sukces, o którym dotąd nikt głośno nie mówił – mianowicie dołożył się do sfinansowania zwycięskiej kampanii Grzegorza Laty przed wyborami w PZPN cztery lata temu. Zdaniem Kazimierza Grenia, który prowadził komitet wyborczy obecnego prezesa, Kulesza dorzucił na ten cel 40 tysięcy złotych.
Pewnie także dlatego prezes Jagi poczuł się na tyle mocny, że miał wystawić… kiepskie referencje trenerowi Czesławowi Michniewiczowi, gdy ten był przymierzany do posady w Polonii Warszawa. Józef Wojciechowski kroczy jednak własną, oryginalną ścieżką, więc nie posłuchał ligowego rywala. A może nawet zrobił mu na złość? Od kilku miesięcy wiadomo przecież, że Kulesza i Michniewicz od momentu rozstania w mało eleganckich okolicznościach po rundzie jesiennej za sobą – mówiąc oględnie – nie przepadają.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.