W ramach tej współpracy Ruch Chorzów otrzyma za rundę wiosenną 21 tysięcy złotych. – Ruch to 90-letnia historia, która sprawia, że jesteśmy głęboko zakorzenieni na Śląsku. Dobrym pomysłem jest więc wracanie do współpracy z miastami i gminami, które są historycznie z Ruchem związane. Przecież bardzo wielu kibiców naszego zespołu mieszka w innych miejscowościach – wyjaśnił Dariusz Smagorowicz, prezes Niebieskich.
– Mogę zagwarantować, że dołączą do nas kolejni sponsorzy. Wiem, że byli tacy, którzy martwili się o Ruch. Zapewniam, że martwić się nie trzeba. Jedynie troszczyć! Od zamartwiania niczego nam nie przybędzie. Nie możemy czekać na „mityczną arkę”, wyśnionego sponsora. Musimy robić swoje – zakończył prezes Ruchu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.