Aurelio De Laurentiis, prezydent Napoli nie był zbyt zadowolony z postawy swoich piłkarzy podczas środowego meczu z Realem Madryt. Włosi przegrali na Estadio Santiago Bernabeu (1:3) i uszczuplili swoje szanse na awans do ćwierćfinału Champions League.
Sternik Napoli był rozczarowany z powodu braku woli walki swoich piłkarzy, a jakby tego było mało poddał pod wątpliwość trafność niektórych decyzji trenera Maurizio Sarriego.
{zajawka” – Naszym chłopakom zabrało w tym meczu charyzmy – grzmiał De Laurentiis.- Tak naprawdę zdołał ją pokazać jedynie Lorenzo Insignie, a więc rodowity neapolitańczyk. Wszyscy pozostali zostali po prostu pożarci przez potwora z Madrytu – dodał.
– To wcale nie jest tak, że Real zagrał jakiś wybitny mecz. Po prostu my wypadliśmy bardzo słabo i na dobrą sprawę mogliśmy przegrać (0:5). Nie wszystko jednak jest rozstrzygnięte. Jeśli w spotkaniu rewanżowym pierwsi strzelimy gola, to wszystko będzie otwarte. Wierzę, że Królewscy będą się mogli pogubić na San Paolo – kontynuował.
Prezydent Napoli zabrał również dość niespodziewanie głos w kwestii… Arkadiusza Milika. Polski napastnik pojawił się na boisku pod sam koniec, a zdaniem De Laurentiisa, gdyby mógł on zagrać od początku, to wynik mógł być zupełnie inny.
– Decyzję zawsze podejmuje trener, ale ja mogę to wszystko analizować. Mam wrażenie, że nie wykorzystaliśmy całkowicie naszego potencjału. Może gdyby Milik nie doznał kontuzji, byłoby inaczej? Nie chciałbym jednak w tej sposób powiedzieć, że powinien zagrać w miejsce Driesa Mertensa – zakończył.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.