Nowy prezydent Parmy Giampietro Manenti od początku nie wzbudzał zaufania kibiców i piłkarzy klubu. W środę rano jego opinię zszargało kolejne zdarzenie – 46-latek został aresztowany!
Zarzuty, jakie prokuratura przygotowała dla Manentiego, są poważne. Chodzi o defraudację oraz pranie brudnych pieniędzy.
Manenti przejął Parmę w lutym od Rezarta Taciego, ale nie był w stanie pokryć zobowiązań klubu. W związku z tym włoskie media mocno krytykowały przedsiębiorcę. Tygodnik l’Espresso poinformował, że 46-latek został w środę rano aresztowany razem z 21 innymi osobami podejrzanymi o pranie brudnych pieniędzy.
Parma w tym sezonie radzi sobie fatalnie. Niemal pewny jest jej spadek do Serie B. Pod znakiem zapytania stoi również finansowa przyszłość klubu.