Piątkowe i sobotnie mecze trzeciej serii będą zaledwie przystawką przed czterema niezwykle emocjonująco zapowiadającymi się spotkaniami niedzielnymi.
Almeria – Elche. Oba beniaminki prezentują się przyzwoicie, mecz nie ma faworyta.
Rayo – Levante. Rayo jest za słabe na potentatów, ale słabeuszy powinno ogrywać bez kłopotów.
Celta – Granada. Jeśli wygrają gospodarze, to będzie to oznaczało, że Luis Enrique zbudował w Vigo ciekawy zespół.
Valladolid – Getafe. Valladolid musi wygrać, jeśli nie chce się na dobre zakopać na dnie tabeli.
Osasuna – Villarreal. To samo dotyczy Osasuny, z tym że ona będzie miała znacznie trudniejszego rywala.
Real M. – Athletic. Królewskich czeka pierwszy poważny test, bo Baskowie także wygrali dwa pierwsze mecze.
Espanyol – Betis. Betis wystartował niepokojąco słabo, jeśli przegra w Barcelonie, głowy zaczną się grzać.
Sociedad – Atletico. Atletico to lepsza drużyna od Lyonu, a poza tym będzie chciała wyżyć się na zrelaksowanych Baskach za porażkę w dwumeczu o Superpuchar. Zatem faworytem goście.
Sevilla – Malaga. Mamy nadzieję, że gracze Sevilli też przystąpią do swojego meczu zdenerwowani. Ale to zależy od Śląska… Wierzymy też, że w Maldze znów zagra Bartłomiej Pawłowski.
Valencia – Barcelona. Wygląda na to, że Barca czwarty mecz z kolei będzie się męczyła. Valencia bowiem musi zagrać lepiej niż z Espanyolem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.