Niespodzianką
zakończyło się niedzielne spotkanie w Barcelonie. Tamtejszy
Espanyol tylko zremisował 1:1 z Granadą w meczu dziesiątej kolejki
ligi hiszpańskiej. Gospodarze uratowali punkt dopiero w końcowych
sekundach gry!
Espanyol
Barcelona był faworytem niedzielnego starcia ze znajdującą się w
strefie spadkowej Granadą. Drużyna ze stolicy Katalonii nie
rozpieszcza swoich kibiców w tym sezonie, jednak mimo tego można
było przypuszczać, że po raz kolejny wygra z rywalem, którego w
poprzednich rozgrywkach ograła dwukrotnie.
Tymczasem
to Granada była bliższa zwycięstwa w tym spotkaniu. Goście objęli
prowadzenie w 58. minucie gry: precyzyjne dośrodkowanie Pitiego z
rzutu wolnego ładnym strzałem głową wykorzystał defensor
Jean-Sylvain Babin.
Espanyol
znalazł się w bardzo trudnym położeniu, tym bardziej, że od 68.
minuty musiał walczyć o odrabianie strat w osłabieniu – drugą
żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał bowiem prawy
obrońca Roberto Correa.
Wydawało
się, że gospodarze nie zdołają ugrać już nic w tym spotkaniu,
kiedy w czwartej minucie doliczonego czasu gry Ekwadorczyk Felipe
Caicedo w zamieszaniu pod bramką Granady wepchnął piłkę do
siatki.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.