Primera Division: Tytoń wreszcie zatrzyma giganta?
Przemysław
Tytoń rozegrał w tym sezonie pięć spotkań przeciwko drużynom z
czołowej czwórki tabeli Primera Division. W każdym z tych
przypadków Polak puszczał co najmniej dwa gole, a jego zespół
przegrywał mecz. Czy w sobotnim spotkaniu przeciwko Atletico Tytoń
i Elche przerwą złą passę?
Przemysław Tytoń dwukrotnie grał w tym sezonie z Barceloną. W sobotę zmierzy się z innym wielkim klubem La Liga
Walczące o utrzymanie Elche
zdecydowanie nie należy do zespołów potrafiących urwać punkty
wyżej notowanemu rywalowi. W siedmiu spotkaniach przeciwko drużynom
z czołówki tabeli ligi hiszpańskiej (Barcelona, Real, Atletico i
Valencia) podopieczni Frana Escriby doznali kompletu porażek,
strzelając zaledwie dwa gole i tracąc ich aż 25! Przemysław Tytoń
wystąpił w pięciu z tych siedmiu meczów, jednak raczej żadnego
nie wspomina pozytywnie: w dwumeczu z Barceloną puścił dziewięć
bramek, Królewscy z Madrytu pokonali polskiego bramkarza dwukrotnie,
zaś Valencia podwoiła dorobek kolegów ze stolicy. W rozegranym w
grudniu ubiegłego roku Elche z Tytoniem między słupkami uległo
0:2 Atletico. Okazja do rewanżu nadarzy się w nadchodzącą sobotę.
Teoretycznie Elche nie powinno
mieć żadnych nadziei na wywiezienie korzystnego rezultatu z Estadio
Vicente Caderon. Ich trzy ostatnie mecze przeciwko ekipie Diego Simeone kończyły
się wynikiem 0:2, na dodatek oba zespoły w tabeli dzieli różnica
11 miejsc i aż 35 punktów. Wbrew pozorom drużyna ze wschodu
Hiszpanii wcale nie stoi jednak na straconej pozycji w konfrontacji z
mistrzami kraju. Dlaczego? Powody są dwa. Po pierwsze, piłkarze
Atletico mogą jeszcze mieć w głowach środową porażkę 0:1 z
Realem i odpadnięcie z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału. Po
drugie, Elche naprawdę nieźle radzi sobie poza swoim stadionem –
w pięciu ostatnich wyjazdowych meczach Przemysław Tytoń i spółka
doznali tylko jednej porażki (0:3 z Sevillą). Czy polski bramkarz
powstrzyma zatem Antoine’a Griezmanna i Fernando Torresa? Odpowiedź
poznamy już w sobotni wieczór.
Drugiego z Polaków występujących
w La Liga czeka łatwiejsze zadanie. Grzegorz Krychowiak i jego
koledzy z Sevilli zmierzą się w niedzielę z Rayo Vallecano.
Andaluzyjczycy, którzy przed tygodniem tylko zremisowali 1:1 z
Granadą, nie mogą pozwolić sobie na kolejną wpadkę. Właśnie z
Granadą zagra w poniedziałek Valencia, do której drużyna Unaia
Emery’ego traci obecnie tylko dwa punkty. Na potknięcie Nietoperzy
przed własną publicznością Sevilla raczej nie powinna liczyć.
Wydarzeniem weekendu w Hiszpanii
będą sobotnie derby Barcelony. Espanyol na swoim stadionie postara
się przerwać trwającą od ponad sześciu lat passę gier bez
zwycięstwa nad lokalnym rywalem. Mniej utytułowany klub ze stolicy
Katalonii po raz ostatni wygrał w Barcą w lutym 2009 roku (2:1) –
wtedy w składzie Blaugrany wystąpili m.in. Thierry Henry, Yaya
Toure, Rafael Marquez czy Samuel Eto’o.
Ciekawie powinno być w
niedzielny wieczór w Vigo, gdzie nieobliczalna Celta podejmie
wicelidera, Real Madryt. Drużyna Carlo Ancelottiego oczywiście jest
faworytem tej potyczki, ale trzeba pamiętać, że w sezonie 2014/15 na
Estadio Balaidos punkty traciły już takie tuzy, jak Valencia i
Atletico…
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.