– Dziękuję trenerowi za gratulacje. Dostałem również mnóstwo SMS-ów z Polski z gratulacjami, że Jagiellonia po raz drugi z rzędu gra w pucharach, jedynie w Białymstoku nie są wszyscy zadowoleni, bo chcieliby być wyżej, ale nie wszystko da się zrobić tak jakby się chciało – powiedział na konferencji prasowej po wygranym 2:1 spotkaniu z Ruchem Chorzów szkoleniowiec gospodarzy, Michał Probierz.
– Ja też jako trener chciałem zdobyć mistrzostwo Polski czy też wicemistrzostwo, ale czwarte miejsce też jest sukcesem, bo gwarantuje puchary – dodał trener Jagiellonii. – W historii klubu jeszcze tak wysokiego miejsca nie było. Trzeba docenić chłopaków, że pomimo wielu bardzo trudnych momentów w tej rundzie począwszy już od okresu przygotowawczego zdołali wywalczyć to miejsce pucharowe i 30 czerwca Jagiellonia zagra swój trzeci mecz w Lidze Europy.
– Dziękuję zawodnikom, że w tym najważniejszym momencie potrafili się podnieść, bo przez cały sezon przegrywając wielokrotnie 0:1 nie udało nam się wygrać meczu, a dzisiaj tego dokonali. Gratuluję również Tomkowi Frankowskiemu zdobycia korony króla strzelców, bo zarówno dzisiaj jak i w całym sezonie zdobywał bardzo ważne bramki w trudnych momentach – zakończył Probierz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.