– Przeżywaliśmy huśtawkę nastrojów. Po pierwszej połowie, mimo dobrej gry, nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji. Natomiast druga połowa to już konsekwentna gra i akurat cieszę się, że zawodnicy do samego końca walczyli o każdą piłkę – powiedział trener Jagiellonii Białystok, Michał Probierz, po wygranej 4:0 z Koroną Kielce.
– W przerwie kluczowe dla nas było, aby zawodnicy uwierzyli, że mogą wygrać. Dobry przykład dał mi mecz, który oglądałem w środę pomiędzy Borussią Moenchengladbach i Bochum, gdzie w 94 minucie VFL straciło bramkę przez konsekwentną grę Borussii. Wiedziałem, że karta musi się odwrócić jeśli chodzi o końcówkę sezonu. Może w 94 minucie jakiegoś meczu załapiemy się do europejskich pucharów – podsumował Probierz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.