– Wiedzieliśmy, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie, szczególnie, że wszystko skomplikował nam wyjazd do Lubina. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ta długa podróż nam się odbije, dlatego staraliśmy się od samego początku narzucić wysokie tempo i zdobyć bramkę – powiedział trener Jagiellonii Białystok, Michał Probierz po wygranym 2:0 spotkaniu z Górnikiem Zabrze.
– Wiedzieliśmy też, że Górnik nastawi się bardzo defensywnie, ale zagraliśmy chyba najlepsze 25 minut w tym sezonie. Stworzyliśmy sobie bardzo dużo sytuacji, potrafiliśmy dograć i bramkę strzeliliśmy z ładnej akcji. Bardzo ważne jest również to, że Tomek się przełamał. Na pewno poczuje się zdecydowanie lepiej – stwierdził szkoleniowiec „Jagi”.
– Wiedzieliśmy, że wraz upływem czasu Górnik będzie miał przewagę. Wróciliśmy o 7 rano w niedzielę i zawodnicy nie mieli zbyt dużo czasu na regenerację. Górnik grał w piątek, podróż miał rozłożoną na dwa dni. Istotne były zmiany Kascelana i Burkhardta, którzy trochę uspokoili grę. W najważniejszym momencie, kiedy Górnika zaczął dominować, zdobyliśmy drugą bramkę. Bardzo się z niej ciszę, bo wreszcie padła po dograniu z boku. które zakończył środkowy pomocnik – dodał Probierz.
– Mamy trzy punkty i przygotowujemy się dalej. Jeśli teraz Wisłę opuści szczęście, to różnie jeszcze może być. Ważne, że uciekliśmy reszcie stawki, niech oni się teraz martwią – zakończył szkoleniowiec
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.