Po porażce 0:2 z Górnikiem Zabrze decyzją trenera Michała Probierza czterech piłkarzy Wisły Kraków zostało odsuniętych od treningów z pierwszą drużyną – poinformowała strona internetowa krakowskiego klubu.
Michael Lamey, Kew Jaliens, Dragan Paljić oraz David Biton zostali odsunięci od zespołu za brak profesjonalizmu w wykonywaniu swojego zawodu, w szczególności za brak zaangażowania w meczu z Górnikiem Zabrze.
Oznacza to, że ci piłkarze nie będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu na ostatni mecz ligowy ze Śląskiem Wrocław.
– Jak wiadomo, paru zawodników zostało odsuniętych od pierwszego zespołu. Wypada przeprosić kibiców, którzy mieli okazję zobaczyć spotkanie, za zaangażowanie niektórych zawodników, bo jest to dla mnie niewyobrażalne, żeby na poziomie ekstraklasy prosić piłkarzy, żeby grali – skomentował decyzję odnośnie Jaliensa, Lameya, Bitona i Paljicia trener Probierz.
– Jak tu przychodziłem, to mówiłem, że kto ubiera koszulkę Wisły Kraków, to się do czegoś zobowiązuje. Jest to też dla mnie taki policzek, bo zdawałem sobie sprawę, jak ciężko będzie tutaj to budować. Biorę pełną odpowiedzialność za wyniki, bo ja jestem trenerem, ale pewnych rzeczy szybko zmienić się nie da – podkreślił.
– Nie jest to związane z meczem ze Śląskiem Wrocław, jak niektórzy komentują, bo chcemy z nim zagrać na 100% i wygrać. To będzie dla nas godne pożegnanie się z krakowską publicznością. Patrzymy na siebie. Chcemy zająć siódme, a nawet szóste miejsce, jeśli by się udało przeskoczyć Polonię Warszawa. Dlatego zagramy dla siebie. To jest najważniejsze – zapewniał Michał Probierz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.