Już w najbliższą sobotę ŁKS Łódź zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Zawodzący w tym sezonie łodzianie zamierzają chcą jednak podtrzymać dobrą passę po wygranym meczu z Cracovią Kraków i dopisać na swoje konto kolejne trzy punkty. O zachowanie spokoju przed tym meczu zaapelował jednak szkoleniowiec ŁKS-u, Michał Probierz.
– Nie da się wszystkiego odwrócić o 180 stopni w kilka dni i dlatego po zwycięstwie z Cracovią przestrzegam przed hurraoptymizmem. Nadal czeka nas sporo pracy. Na pewno nie będzie teraz tak, że wygramy wszystkie mecze, chociaż oczywiście bardzo byśmy tego chcieli – powiedział nowy opiekun beniaminka T-Mobile Ekstraklasy.
– Słyszałem już pytania, czy ŁKS ma drużynę na europejskie puchary, ale na razie traktuję takie pytania z przymrużeniem oka. W meczu z Górnikiem musimy zagrać inaczej. Gramy u siebie, musimy prowadzić grę, częściej utrzymywać się przy piłce. Mamy jeszcze dwa treningi i postaramy się czymś zaskoczyć rywala. Ze składu wypadł nam Robert Szczot, który na treningu nabawił się kontuzji uda i nie zagra przez ponad miesiąc – dodał Probierz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.