– Jagiellonii mogę tylko pogratulować, bo drugi raz z rzędu wyszła z niemałej opresji – powiedział Michał Probierz, szkoleniowiec GKS-u Bełchatów po remisie z Jagiellonią Białystok.
– Bardzo trudno było nam zacząć drugą połowę. Wychodząc z szatni mówiłem chłopakom, że kluczem będzie przetrzymanie tych pierwszych dziesięciu minut i najważniejszym będzie, żeby nie stracić bramki. Pierwszy kontakt Franka z piłką i gol. Wiedziałem, że Jaga będzie wciąż nacierać ale do pewnego momentu wytrzymaliśmy. Chcieliśmy przytrzymać piłkę i kontrować, bo wiedzieliśmy, że Jagiellonia grała ostatnio bardzo dobrze, szczególnie u potentatów – powiedział trener GKS-u.
– Nam pozostaje tylko wygrana z Piastem i walka o utrzymanie, a widzę, że z tą drużyną ten cel jest osiągalny, bo fajnie gramy w piłkę – zakończył Probierz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.