Włodarze FC Barcelona zastanawiają się, jak sprowadzić na Camp Nou nowych piłkarzy. Na klubie ciąży zakaz transferowy nałożony przez FIFA.
Ma on związek ze złamaniem przez FCB przepisów związanych ze ściąganiem do drużyny młodych zawodników spoza Hiszpanii. Decydenci klubu chcieliby jednak wzmocnić skład i rozważają w związku z tym dwie opcje.
Pierwsza z nich zakłada podsunięcie wybranemu zawodnikowi kontraktu i czekanie na jego grę do stycznia przyszłego roku. Byłby to ciut podobny ruch do tego z Luisem Suarezem, który – mimo że początkowo nie mógł uczestniczyć w oficjalnych spotkaniach – zasilił Blaugranę.
Ten scenariusz pozwalałby FCB na zakontraktowanie graczy, którzy tylko trenowaliby z drużyną i ewentualnie występowali w meczach towarzyskich.
Druga opcja to dojście do porozumienia z zainteresowanym zawodnikiem podczas najbliższego lata i pozwolenie mu na kontynuowanie gry w innym klubie do końca roku. Gdy zakaz FIFA przestałby obowiązywać, piłkarz dołączyłby do drużyny z Camp Nou.
Tymczasem Josep Maria Bartomeu czeka na spotkanie z przedstawicielami FIFA. Prezydent klubu ma nadzieje na korzystne dla FCB rozwiązanie sytuacji, ale szanse na to są raczej niewielkie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.