Gazeta przytacza przykład menedżera, który sprowadzał do zespołu Sergieja Parejkę. Agent miał otrzymać śmieszną jak na takie transakcję kwotę 50 tysięcy euro, ale Wisła ponad rok prosiła o odroczenie płatności. Ostatnio pojawiły się również problemy z regularnymi wypłatami. Mówił o tym Robert Maaskant, który choć nie jest już trenerem Białej Gwiazdy, z racji podpisanego kontraktu wciąż pobiera uposażenie.
– Tak było, pieniądze regularnie wpływały na moje konto. Ale w zeszłym miesiącu to się zmieniło i przelew się nie pojawił. Jestem trochę rozczarowany, że tak to się odbywa – powiedział Maaskant w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.
Według Faktu odejście prezesa Basałaja miało związek z kłopotami finansowymi klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.