Real Madryt to jeden z największych i najbogatszych klubów na świecie. Nawet jednak Królewscy zaczynają odczuwać już skutki zawieszenia rozgrywek piłkarskich z powodu pandemii koronawirusa.
Tracą sponsorzy, traci również Real Madryt (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że zmagania sportowe na Starym Kontynencie uległy „zamrożeniu” przed ponad miesiącem. Niemal we wszystkich ligach trwa przestój, a to oczywiście generuje poważne straty finansowe. Traci także Real Madryt, który jest tak silny, jak silni są jego hojni mecenasi.
Głównymi sponsorami stołecznego klubu są światowi potentaci w swoich dziedzinach – Adidas i Emirates. Kontrakt z niemieckim gigantem odzieżowym opiewa na 100 milionów euro rocznie, natomiast dzięki katarskim liniom lotniczym Real Madryt otrzymuje 70 milionów euro.
Jak więc łatwo policzyć, każdego roku daje do całkiem pokaźny wpływ rzędu 170 milionów. Problem w tym, że bogaci sponsorzy Królewskich także zostali dotknięci przez kryzys. W przypadku Adidasa ucierpiała globalna sprzedaż, podczas gdy Emirates ucierpiał na niemal całkowitym zawieszeniu lotów.
Jakby tego było mało, obie te marki straciły znakomitą możliwość do tego, by się reklamować, co przecież gwarantował każdy mecz Realu, transmitowany do setek krajów na całym świecie.
„AS” donosi, że w tarapaty finansowe popadli nie tylko najwięksi sponsorzy klubu. Swoje problemy mają również ci nieco mniejsi, jak Hankook (producent opon), Volkswagen (przemysł samochodowy) czy Tecate (browar). Jeśli sytuacja zawieszenia gospodarki potrwa dłużej, wtedy partnerzy Realu mogą mieć problem z regulowaniem swoich zobowiązań wobec klubu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.