Kolejne spotkanie z serii tych do zapomnienia za nami. Reprezentacja Polski znowu zagrała bezbarwnie, bojaźliwie, ale najważniejsze, że nie przegrała meczu z Austrią. Jak wypadli biało-czerwoni? Oceniliśmy ich w skali szkolnej od 1 do 6.
(fot. Grzegorz Radtke/400mm.pl)
Łukasz Fabiański – 5. Bezbłędny. Wiele razy był zatrudniany przez Austriaków i za każdym razem spisywał się doskonale. Nie popełnił nawet najmniejszego błędu na przedpolu czy przy wyprowadzeniu piłki spod własnej bramki. Profesor.
Tomasz Kędziora – 3. Skupił się na grze defensywnej i zneutralizowaniu Davida Alaby. Udało się, choć oczywiście nie było się bez małych błędów w ustawieniu. Czasami się podłączał do ofensywy, wykonał kilka dośrodkowań, ale bez żadnego efektu.
Jan Bednarek – 3,5. Najpewniejszy z bloku defensywnego naszej drużyny. Wygrywał pojedynki powietrzne, dobrze blokował strzały Austriaków, czytał grę i był w zasadzie nie do przejścia. Słabo jednak wyglądał przy wyprowadzeniu piłki i posyłał po prostu podania bez adresata.
Kamil Glik – 3. Nie zablokował Marko Arnautovicia w 4. minucie. Sześć minut później przegrał z austriackim napastnikiem pojedynek powietrzny, a Polaków uratowało spojenie. Później grał już na swoim poziomie. Szkoda, że zmarnował dwie dobre szanse po dośrodkowaniach z rzutów rożnych – najpierw uderzył nad bramką, a później piłkę zdołał odbić Cican Stankovic.
Bartosz Bereszyński – 2,5. Nie był to rewelacyjny występ defensora Sampdorii. Miał spore problemy z Valentino Lazaro, ale obyło się bez konsekwencji. W drugiej połowie odważniejszy z przodu, ale niewiele to dało.
Krystian Bielik – 3,5. Obiecujący debiut w pierwszym składzie seniorskiej reprezentacji Polski zaliczył piłkarz Derby County. Bielik dobrze uzupełniał się z Krychowiakiem, zaliczył kilka ważnych odbiorów, ale też starał się rozgrywać. Inna sprawa, że przez większość spotkania to nasz zespół biegał za piłką, więc skupiał się na odpowiednim przesuwaniu i pomocy linii defensywnej.
Grzegorz Krychowiak – 3,5. Walczył, biegał, odbierał, wspomagał stoperów – cały Krycha. W ofensywie raczej mało pożyteczny, ale przecież nigdy to nie była jego rola, aby dogrywać piłki do napastników…
Dawid Kownacki – 2. Słaby mecz w wykonaniu byłego kapitana młodzieżówki. Kownaś irytował stratami, podejmował bardzo złe decyzje w kluczowych momentach przy wyprowadzaniu kontrataków. Szczególnie akcja z pierwszej połowy zapadnie mu w pamięć, kiedy powinien dograć do obiegającego go Kędziory, a zagrał prosto w Austriaka. Na pewno nie będzie z siebie zadowolony, bo stać go na zdecydowanie więcej.
Piotr Zieliński – 2,5. Miał momenty, kiedy niekonwencjonalnym zagraniem potrafił ograć nawet dwóch rywali, ale co z tego? Od takiego piłkarza z takim potencjałem musimy wymagać zdecydowanie więcej niż cztery niezłe piłki na 90 minut…
Kamil Grosicki – 3. Miał przebłyski, ale od tak doświadczonego piłkarza oczekujemy znacznie więcej, szczególnie w tak ważnych spotkaniach. Mógł zakończyć spotkanie z dwoma asystami, ale Lewandowski i Glik zmarnowali świetne dośrodkowania od piłkarza Hull.
Robert Lewandowski – 3. Walczył, często przepychał się z obrońcami, starał się utrzymać przy piłce, ale odległość między nim, a środkowymi pomocnikami była olbrzymia. Cofał się, starał się rozgrywać, ale to nie jest przecież jego styl… Miał piłkę meczową w pierwszej połowie po doskonałym dośrodkowaniu Grosika, ale przestrzelił. Za tę sytuację pół oceny w dół.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.