Czasami największe wynalazki rodzą się z potrzeby chwili. Kontuzje podstawowych stoperów Valencii: Ricardo Costy i Adila Ramiego sprawiły, że trener Ernesto Valverde na tej pozycji wystawił dotychczas trzymającego się lewej strony boiska Jeremy’ego Mathieu. W tej roli Francuz może zajść znacznie wyżej niż jako lewy obrońca bądź pomocnik.
LESZEK ORŁOWSKI
Z bocznej obrony na jej środek przestawianych było wielu piłkarzy. Uważany przez wielu ekspertów za najlepszego obecnie stopera świata Sergio Ramos także przez lata grał na prawej stronie defensywy, a być może w reprezentacji nadal będzie odgrywał tę rolę. W Realu grywa tam sporadycznie, chce być stoperem. Między jego przypadkiem a casusem Mathieu zachodzi jednak wiele różnic sprawiających, że historia Francuza i jego profil taktyczny są nawet bardziej interesujące.
Miecz z dwiema klingami
Rzecz w tym, że Sergio Ramos nigdy nie pełnił funkcji bocznego pomocnika, co najwyżej defensywnego, ale tylko kilka razy. Natomiast Mathieu przez kilka sezonów zmieniał się z Jordim Albą: w jednym meczu był obrońcą, a Hiszpan pomocnikiem, zaś w następnym działo się na odwrót.
Na taki pomysł, uczynienia z nich miecza z dwiema klingami, wpadł Unai Emery. Kiedy obaj, w tym samym czasie zresztą, dołączyli do kadry Valencii, wydawało się, iż będą rywalizować o miejsce na boku obrony. Tymczasem okazali się tak dobrymi piłkarzami, że brakiem rozsądku byłoby sadzanie któregokolwiek na ławce rezerwowych. Obaj, choć jakże różni fizycznie, pokazali bardzo podobne cechy: szybkość, ciąg na bramkę, umiejętność dośrodkowania, strzału. Obaj też lepiej czuli się, atakując z głębi pola. Dlatego też, występując razem, niezależnie od tego który konkretnie gdzie, stali na ogół blisko siebie, w okolicy linii środkowej. Raz jeden, raz drugi startował do podania na wolne pole; w zasadzie usadowienie jednego w obronie, a drugiego w pomocy było czysto formalne. Razem też stawiali czoło atakującym im rywalom na swojej stronie.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.