Podczas dzisiejszych Wielkich Derbów Śląska kibice Ruchu Chorzów nie zaprezentują oprawy. W dodatku fani Niebieskich przez pierwszy kwadrans w ramach protestu nie będą dopingować.
„Mimo starań, poświęconego czasu oraz poniesionych nakładów finansowych związanych z przygotowaniem oprawy na Wielkie Derby Śląska, nie zostanie ona zaprezentowana. Ma to związek z negatywną opinią ze strony policji oraz wydanym przez klub zakazem, który w naszym odczuciu został podjęty pod presją wymienionej instytucji.
Przypadek z oprawą wpisuje się w ogólną sytuację, z którą w ostatnim czasie mamy do czynienia. Mimo próśb jako kibice mamy kłopot nie tylko z wywieszaniem flag podczas spotkań, ale także z ich przechowywaniem. Nie pomogło nawet sierpniowe spotkanie z Prezydentem Andrzejem Kotalą, który swoją pomoc zakończył w tym samym momencie, w którym ją zadeklarował. Dziwnie wygląda dialog, gdzie nas kibiców nie pyta się o zdanie, czy nie stara się doprowadzić do satysfakcjonującego obie strony rozwiązania. Wielkie Derby Śląska powinny być wizytówką i promocją dla miasta i całego regionu. Oprawy nie będzie, mecz zobaczy tylko 7600 widzów, a na dodatek nadzieję mamy kłaść w mglistej i dość ponurej wizji powstania nowego stadionu w 2018 roku – i to w optymistycznym wariancie.
W związku z zakazem zaprezentowania oprawy, który przelał czarę goryczy, po konsultacji z wszystkimi grupami kibicowskimi Ruchu Chorzów podjęta została decyzja o 15-minutowym braku dopingu podczas poniedziałkowego spotkania. Nie jest to komfortowe rozwiązanie, ale pozwala żywić nadzieję, że wielu osobom uzmysłowi, że bez wsparcia fanów nawet największe święto piłkarskie nie ma sensu. Jednocześnie zwracamy się do wszystkich wybierających się na mecz o głośny oraz nieustający doping po upływie kwadransa od jego rozpoczęcia. Podczas Wielkich Derbów Śląska oraz w zaistniałej sytuacji będzie on miał szczególne znaczenie!” – poinformowała grupa ultras kibiców chorzowskiego Ruchu.
Początek meczu z Górnikiem Zabrze o godzinie 18:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.