Centralnym wydarzeniem 12. kolejki Primera Division będą derby Madrytu. Atletico podejmie przed własną publicznością Real i można w ciemno zakładać, że kibice, którzy zgromadzą się na trybunach Vicente Calderon będą świadkami sporych emocji.
Derbowe starcia w stolicy Hiszpanii od kilku lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Od momentu, kiedy stery Atletico objął Diego Simeone, Los Rojiblancos wskoczyli na wyższy poziom i obecnie mogą bez większych kompleksów konkurować z wielką dwójką, czyli Barceloną i właśnie Realem. Także w obecnym sezonie Atletico jest uważane za jednego z kandydatów nawet do mistrzostwa, jednak jego obecna strata do lidera wynosi sześć punktów. Ewentualna wygrana nad Królewskimi, którzy przewodzą stawce pomogłaby zniwelować część tej różnicy.
Atletico prowadzone przez wspomnianego Simeone potrafi grać z Realem, szczególnie na swoim terenie. Królewscy po raz ostatni wygrali na boisku swojego lokalnego rywala w lutym 2014, a więc ponad dwa lata temu. Od tej pory obie ekipy potykały się ze sobą wielokrotnie, m.in. w dwóch finałach Champions League, w których za każdym razem górą był Real. To właśnie mediolański finał Ligi Mistrzów, który zakończył się konkursem rzutów karnych był ostatnim starciem tych dwóch drużyn.
Jak wygląda sytuacja kadrowa po obu stronach barykady przed sobotnim starciem? Jeśli chodzi o Simeone, to ten drżał ostatnio o stan zdrowia swojego asa atutowego Antoine’a Griezmanna, który podczas zgrupowania reprezentacji narodowej doznał kontuzji stopy. Jak się jednak okazało, problem Francuza nie był zbyt poważny i będzie on mógł zagrać przeciwko Realowi.
Nieco więcej powodów do zmartwień ma Zinedine Zidane. W derbach na pewno nie będzie on mógł bowiem skorzystać z usług takich zawodników jak Casemiro, Pepe, Toni Kroos i Alvaro Morata. Pod sporym znakiem zapytania stoi z kolei występ Karima Benzemy i Sergio Ramosa, którzy stosunkowo niedawno wrócili do gry po kontuzjach.
Hiszpańskie media przytaczają przed sobotnim meczem inne spotkanie Atletico z Realem. Chodzi o słynne starcie z początku ubiegłego roku, kiedy to Królewscy również byli bardzo poważnie osłabieni i przegrali aż (0:4). „Marca” przypomina tamten mecz jako przestrogę, ponieważ to właśnie klęska w starciu z lokalnym rywalem przypieczętowała los Carlo Ancelottiego, który kilka miesięcy później pożegnał się ze swoją posadą.
O tym, że Atletico przestało się bać rywala, od którego przez lata zbierało tęgie lanie, najlepiej świadczą słowa Gabiego. – Wcześniej nie potrafiliśmy rozgrywać tych meczów z Realem, nie potrafiliśmy odnieść zwycięstwa. Odczuwaliśmy ogromną presję, ciężar tych derbów. Dzisiaj jednak jesteśmy o wiele mocniejsi – powiedział.
– Kiedyś remis w spotkaniu z Realem bralibyśmy w ciemno, ale nie dziś – kontynuował. – W lidze udaje nam się ostatnio rozgrywać dobre mecze przeciwko Królewskim, ale do kolejnych starć musimy podchodzić z pokorą. To są derby, a my mierzymy się z rywalem, któremu należy się szacunek – dodał.
Na Vicente Calderon dobrze pamiętają porażki w dwóch finałach Ligi Mistrzów – Te rany nigdy się do końca nie zabliźnią. Będziemy o nich pamiętać, ale teraz patrzymy w przyszłość. Przed nami kolejny mecz z Realem – zakończył Gabi.
Przed sobotnimi derbami wszyscy zastanawiają się, jaką twarz Cristiano Ronaldo zobaczymy na boisku. Portugalczyk strzelił w obecnym sezonie ligowym zaledwie pięć bramek, co jest jego najgorszym otwarciem kampanii od momentu przeprowadzki na Estadio Santiago Bernabeu. Trafienie w meczu z Atletico na pewno poprawiłoby nastrój CR7, który ostatnio coraz częściej musi się godzić z pozostawaniem w cieniu Garetha Bale’a.
***
Zanim będziemy mogli się emocjonować derbami Madrytu, warto będzie zwrócić uwagę na spotkanie Barcelony z Malaga. Katalończycy, którzy ogłosili niedawno podpisanie umowy z nowym sponsorem, podejmą na Camp Nou Malagę. Blaugrana teoretycznie nie powinna mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa, tym bardziej, że do swojej optymalnej formy wrócił Leo Messi.
Jeśli zaś chodzi o Malagę, to warto przypomnieć, że to przeciwnik dość niewygodny dla Barcelony. W ostatnich latach piłkarze z Andaluzji dwukrotnie potrafili urywać punkty faworytowi na jego boisku, a w lutym 2015 roku na Camp Nou doszło do wielkiej sensacji, kiedy to Boquerones wygrali w jaskini lwa (1:0).
gar, PiłkaNożna.pl
***
Sobota, 19 listopada
Deportivo La Coruna – Sevilla FC (13:00) Typ PN.pl: X
FC Barcelona – Malaga CF (16:15) Typ PN.pl: 1
Eibar – Celta Vigo (18:30) Typ PN.pl: 2 Atletico Madryt – Real Madryt (20:45) Typ PN.pl: 1
Niedziela, 20 listopada Deportivo Alaves – Espanyol Barcelona (12:00) Typ PN.pl: X Valencia CF – Granada CF (16:15) Typ PN.pl: 1
Sporting Gijon – Real Sociedad (18:30) Typ PN.pl: 2
Athletic Bilbao – Villarreal CF (20:45) Typ PN.pl: 1
Poniedziałek, 21 listopada
CD Leganes – Osasuna Pampeluna (20:45) Typ PN.pl: 1
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.