14. kolejka Primera Division upłynie nam pod znakiem wielkiego szlagieru hiszpańskiej, ale także światowej piłki. W sobotnie popołudnie Barcelona zmierzy się przed własną publicznością z Realem Madryt, a wynik tego meczu będzie miał ogromny wpływ na dalszy przebieg wyścigu po mistrzostwo kraju.
Piłkarski weekend w Hiszpanii w cieniu El Clasico (foto: @FCBarcelona)
Starcia Barcelony z Realem od niepamiętnych czasów elektryzują kibiców na całym świecie. Nie może jednak być inaczej, skoro mowa o klubach, które zaliczymy do grona najlepszych w historii i cieszących się ogromną popularnością. Emocji nie powinno zabraknąć również w sobotnie popołudnie (godzina dość nietypowa jak na klasyk, ale jest to ukłon w kierunku azjatyckiej publiczności – red.), tym bardziej, że sytuacja w tabeli La Ligi jest niezwykle ciekawa.
Real ma aktualnie siedem punktów przewagi nad Barceloną i jeśli uda mu się wygrać na Camp Nou, to jego zaliczka w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii może być już zbyt duża, by rywale mogli liczyć na jej roztrwonienie. Luis Enrique i spółka zdają sobie z tego sprawę i wiedzą jak duży ciężar gatunkowy będzie na nich ciążył podczas najbliższego meczu. Wygrana poprawi nastroje w Barcelonie, porażka może skłonić do postawienia tezy, że w tym sezonie pucharu za mistrzostwo nie zobaczymy na Camp Nou.
Obie drużyny przystąpią do sobotniego spotkania osłabione. Zinedine Zidane nie będzie mógł skorzystać z usług tak kluczowych piłkarzy jak Toni Kroos, Gareth Bale czy Alvaro Morata, natomiast po drugiej stronie barykady nie zagra Jeremy Mathieu, a pod bardzo dużym znakiem zapytania stoi występ Jordiego Alby. Do pełni zdrowia wrócił już Andres Iniesta, jednak hiszpański pomocnik miał długą przerwę w grze i nie wiadomo w jakiej jest formie.
Tak prestiżowe spotkanie wymaga specjalnej oprawy, dlatego na PiłkaNożna.pl poświęcimy mu osobną, szczegółową i autorską zapowiedź, którą przygotuje Leszek Orłowski.
***
W cieniu meczu na Camp Nou, na innych boiskach także będzie toczyła się walka o ligowe punkty. Wydaje się, że większych problemów z odniesieniem zwycięstw nie powinni mieć piłkarze zespołów, które plasują się za placami wielkiej dwójki. Sevilla we wczesne sobotnie popołudnie zmierzy się w delegacji z najsłabszą w stawce Granadą, natomiast Atletico podejmie przed własną publicznością Espanyol. Jakiekolwiek potknięcia faworytów będą uznane za niespodzianki dość sporego kalibru.
Niewykluczone, że swoją szansę podczas tego weekendu otrzyma Przemysław Tytoń. Bramkarz Deportivo La Coruna wystąpił jak do tej pory w czterech spotkaniach ligowych, jednak nie zbiera zbyt dobrych recenzji. O poprawienie swoich notowań będzie Polakowi bardzo trudno, ponieważ w poniedziałkowy wieczór rywalem Depor będzie rozpędzony Real Sociedad, który nie tak dawno był bliski rozbicia na swoim boisku samej Barcelony.
Sobota, 3 grudnia
Granada CF – Sevilla FC (13:00) Typ PN.pl: 2 FC Barcelona – Real Madryt (16:15) Typ PN.pl: X
CD Leganes – Villarreal CF (18:30) Typ PN.pl: 2
Atletico Madryt – Espanyol Barcelona (20:45) Typ PN.pl: 1
Niedziela, 4 grudnia
Real Betis – Celta Vigo (12:00) Typ PN.pl: X
Athletic Bilbao – Eibar (16:15) Typ PN.pl: 1
Sporting Gijon – Osasuna Pampeluna (18:30) Typ PN.pl: X Deportivo Alaves – UD Las Palmas (18:30) Typ PN.pl: 2
Valencia CF – Malaga CF (20:45) Typ PN.pl: 1 Poniedziałek, 5 grudnia Deportivo La Coruna – Real Sociedad (20:45) Typ PN.pl: 2
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.