Przed 18. kolejką Bundesligi: Spacerek Bayernu i szlagier w Lipsku
Przed nami kolejny emocjonujący weekend z ligą niemiecką. Zacięta walka trwa nie tylko o czołowe miejsca w tabeli Bundesligi, ale także o utrzymanie. Jak podczas najbliższej kolejki spiszą się potentaci? Czy Bayern Monachium zrobi kolejny krok w stronę tytułu? Jak w końcu spiszą się polscy piłkarze grający za naszą zachodnią granicą?
Czy Robert Lewandowski poprowadzi Bayern Monachium do kolejnego zwycięstwa?
Początek rundy w wykonaniu Bayernu Monachium nie był zbyt okazały. Podopieczni Carlo Ancelottiego pokonali co prawda na wyjeździe Freiburg (2:1), jednak było to możliwe głównie dzięki znakomitej grze Roberta Lewandowskiego. Polak zdobył dwa gole, w tym tego na wagę zwycięstwa już w doliczonym czasie gry. Wygrana w mękach nie popsuła jednak dobrych humorów na Allianz Arenie, o czym przekonywał Manuel Neuer.
Zdaniem bramkarza Bayernu forma zespołu będzie szła w górę z każdym kolejnym meczem. – Przerwa zimowa nie była zbyt długa i myślę, że już niedługo wrócimy na swój normalny poziom – powiedział. Neuer poskarżył się również na jakość boiska we Fryburgu, które jego zdaniem uniemożliwiło Bawarczykom zaprezentowanie swojego futbolu. – Boisko nie należało do najlepszych, bardzo różniło się nawet od naszych płyt treningowych w Monachium. Mam nadzieję, że podczas naszego kolejnego spotkania w Bremie murawa będzie lepsza i pozwoli nam na zaprezentowanie pełni możliwości – dodał.
Tym kolejnym rywalem Bayernu będzie Werder Brema, z którym Bawarczycy wygrywają w ostatnich latach kiedy chcą i jak chcą. Po raz ostatni Werder postawił się bardziej utytułowanemu przeciwnikowi w Bundeslidze we wrześniu 2008 roku i raczej trudno przypuszczać, by w sobotę zdołał przerwać passę kolejnych porażek.
Polscy kibice będą oczywiście z uwagą śledzili kolejny występ Lewandowskiego, który obrał kurs na pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi niemieckiej. Kolejne trafienia podczas meczu z Werderem mogą go przybliżyć do tego celu.
***
Za plecami lidera także będzie ciekawie. Na szlagier kolejki wyrasta starcie Lipska z Hoffenheim, a więc wicelidera i z trzecią drużyną Bundesligi. Oba wspomniane zespoły doznały w obecnym sezonie do spółki zaledwie dwóch porażek (Lipsk – 2, Hoffenheim – 0) i są niespodziewanymi kandydatami do reprezentowania Niemiec w rozgrywkach Champions League.
Jesienne starcie Lipska z Hoffeheim zakończyło się remisem (2:2), jednak tym razem podział punktów nie zadowoli żadnej ze stron, tym bardziej, że w pogoń za czołową trójką ruszyła Borussia Dortmund.
Podopieczni Thomasa Tuchela pokonali przed tygodniem Werder, a w niedzielę udadzą się w kolejną delegację, tym razem do Moguncji. Pewniakiem do gry w podstawowym składzie BVB jest oczywiście Łukasz Piszczek, który na inaugurację rundy rewanżowej wpisał się na listę strzelców i ma już na swoim koncie cztery trafienia w obecnym sezonie ligowym.
Ważną wiadomość dla kibiców Borussii jest fakt powrotu do gry Pierre’a-Emericka Aubameyanga, który przez kilkanaście ostatnich dni przebywał na Pucharze Narodów Afryki. Jego Gabon odpadł jednak z rywalizacji już po fazie grupowej i dlatego napastnik mógł wrócić do Niemiec, by wesprzeć swój zespół.
Piątek, 27 stycznia
FC Schalke 04 – Eintracht Frankfurt (20:30) Typ PN.pl: 1
Sobota, 28 stycznia
RB Lipsk – TSG Hoffenheim (15:30) Typ PN.pl: X
Werder Brema – Bayern Monachium (15:30) Typ PN.pl: 2
SV Darmstadt – FC Koeln (15:30) Typ PN.pl X
VfL Wolfsburg – FC Augsburg (15:30) Typ PN.pl: 1
FC Ingolstadt – Hamburger SV (15:30) Typ PN.pl: X Bayer Leverkusen – Borussia M’gladbach (18:30) Typ PN.pl: 1
Niedziela, 29 stycznia
SC Freiburg – Hertha Berlin (15:30) Typ PN.pl: 1
FSV Mainz – Borussia Dortmund (17:30) Typ PN.pl: X
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.