W środę zostaną rozegrane kolejne pięć meczów IV rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Najbliżej awansu do fazy grupowej rozgrywek są zespołu Celticu Glasgow i Dynama Kijów. Pozostałe drużyny jednak na pewno tanio skóry nie sprzedadzą…
W pierwszej serii spotkań Celtic bez większych problemów pokonał na wyjeździe Helsingborgs 2:0 po trafieniach Krisa Commonsa i Georgiosa Samarasa. Pogromcy Śląska Wrocław rewanż rozegrają w Szkocji i trudno oczekiwać, aby byli w stanie odrobić dwubramkową stratę. Trudne zadanie czeka w środę również piłkarzy Borussii Moenchengladbach, którzy po porażce przed własną publicznością z Dynamem Kijów 1:3 mają już tylko teoretyczne szanse na awans do Champions League.
Emocji nie powinno zabraknąć również w pozostałych meczach IV rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Zespół FC Basel przed tygodniem uległ u siebie CFR Cluj 1:2, ale kibice szwajcarskiej drużyny wierzą, że ich pupile odrobią straty z pierwszej konfrontacji i podobnie jak w poprzednim sezonie wywalczą prawo gry w elitarnych rozgrywkach. Jedną bramkę do odrobienia ma również Fenerbachce, które tym razem w Turcji zagra ze Spartakiem Moskwa.
O zwycięstwo w środę będą musieli powalczyć zawodnicy francuskiego Lille, którzy ostatnio przegrali w Dani z tamtejszym FC Kopenhaga 0:1, dlatego chcąc awansować do fazy grupowej LM nie mogą sobie pozwolić na kolejną wpadkę. Plany gospodarzy rewanżowego starcia postarają się pokrzyżować goście. Jeżeli team z Danii zdoła zdobyć bramkę na Stade Lille Metropole de Villeneuve możemy być świadkami niespodzianki.
IV runda eliminacyjna LM, rewanże, godz. 20:45:
Celtic Glasgow – Helsingborgs Pierwszy mecz: 2:0
CFR Cluj – FC Basel Pierwszy mecz: 2:1
Dynamo Kijów – Borussia Moenchengladbach Pierwszy mecz: 3:1
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.