Skoro piłkarze Diego Simeone przed tygodniem po heroicznym boju wywieźli trzy punkty z Estadio Mestalla, to czemu mieliby potknąć się na drugim obiekcie w Walencji – Ciutat de Valencia? Real i Barca muszą liczyć na cud.
Rayo – Athletic. Zwycięstwo gości da im matematycznie czwarte miejsce. Ale nie wygrają, bo z Rayo ostatnio wygrać jest bardzo ciężko.
Barcelona – Getafe. Tym razem Barca wygra zapewne bez tarapatów. Mecz znajdzie się w cieniu pożegnania na Camp Nou Tito Vilanovy.
Malaga – Elche. Maladze potrzebny jest ostatni wysiłek by zapewnić sobie utrzymanie. Ale Elche przecież nie odpuści.
Osasuna – Celta. Celcie już nie grozi nic, więc Osasuna zapewne zwycięży.
Valladolid – Espanyol. Tu sytuacja jest analogiczna, wszystko wskazuje na pewną wygraną gospodarzy.
Almeria – Betis. Betis już spadł i raczej nie zrobi wszystkiego, by za sobą pociągnąć w otchłań Almerię.
Levante – Atletico. – To najważniejszy mecz sezonu – znów powiedział Diego Simeone. I jego piłkarze jeszcze raz znajdą w sobie motywację by zagrać jak o życie.
Sevilla – Villarreal. A może w niedzielę Athletic nie grając przybliży się do czwartego miejsca? W formie z czwartku piłkarze Sevilli raczej z Villarreal przegrają.
Real M. – Valencia. Zmęczona i zrozpaczona Valencia niewiele zdziała na Santiago Bernabeu.
Sociedad – Granada. Jeśli Athletic przegra, Sociedad (osiem punktów za zespołem z Bilbao) będzie jeszcze miał motywację do gry. Więc pewnie pokona Granadę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.