W tym przypadku Władimir Putin miał rację. Kiedy w październiku ubiegłego roku dopytywał się, dlaczego w podstawowym składzie Zenitu Sankt Petersburg w meczu Ligi Europy wyszło aż ośmiu obcokrajowców, jeden z najważniejszych przedstawicieli komitetu organizacyjnego mundialu, Witalij Mutko, bronił się wynikiem sportowym. Na takim myśleniu cierpi reprezentacja Rosji.
MICHAŁ CZECHOWICZ
Przyczyna tkwi w systemie, a lista winnych jest zdecydowanie dłuższa niż wskazanie jedynie Zenitu, gdzie miałoby się zaczynać i kończyć całe zło wąskiej selekcji do reprezentacji Rosji. Z problemem musi sobie radzić selekcjoner Sbornej Stanisław Czerczesow. O wyrwie w środku obrony po kontuzjach Georgija Dżikiji i Wiktora Wasina pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. Na ile stać gospodarza mistrzostw, miały pokazać marcowe mecze towarzyskie z Brazylią (0:3) i Francją (1:3). Jest bardzo źle czy wręcz tragicznie?
– Drużyna wypadła w obu spotkaniach bardzo słabo – odpowiada komentator rosyjskiej Premier Ligi na antenach sportowych Polsatu i znawca tamtejszego futbolu Grzegorz Michalewski. – Czerczesow był zmuszony wrócić do nazwisk piłkarzy, których już w przeszłości testował, i później zniknęli z reprezentacji lub byli daleko od pierwszego składu. Ilja Kutiepow, Władimir Granat, Roman Neustaedter, Fiodor Kudriaszow, to grono liczy kilkanaście nazwisk, wśród których trzeba teraz szukać następców. Selekcjoner niedawno zbulwersował się zapytany na konferencji prasowej, czy wobec tych kłopotów odejdzie od ustawienia 1-3-5-2 i wróci do bezpieczniejszego 1-4-4-2. Powiedział, że sprawy zostają po staremu. Cały czas w mediach wałkowany jest temat Wasilija Bieriezuckiego. Tym bardziej że po urazie Wasina jest obok brata i Siergieja Ignaszewicza podstawowym ogniwem obrony CSKA Moskwa w rosyjskiej ekstraklasie i do niedawna Lidze Europy. Sam piłkarz powiedział, że nie mówi nie, chociaż sytuacja nie jest klarowna. Niby temat kadry nie jest zamknięty, jednak nie doszło, przynajmniej oficjalnie, do rozmowy między piłkarzem a trenerem. Długo zastanawiano się, czy jest brany przez selekcjonera pod uwagę, skoro nie pojawił się w kadrze na marcowe mecze towarzyskie. Kolejne terminy to już przełom maja i czerwca, mecze z Austriakami i Turkami. Czerczesow jest coraz bliżej muru, a Bieriezucki jest logiczną i, wydaje się, bezpieczną opcją.
Jak długo cała trójka funkcjonuje w futbolu, pokazała informacja wygrzebana przy okazji niedawnego meczu CSKA z Arsenalem Londyn w ćwierćfinale Ligi Europy. Linia obrony, razem z bramkarzem Igorem Akinfiejewem, w identycznym ustawieniu wystąpiła przeciwko Kanonierom w meczu Ligi Mistrzów w 2006 roku. Ile się zmieniło, pokazuje skład angielskiego zespołu z Gilberto Silvą, Williamem Gallasem i Aleksandrem Hlebem w podstawowej jedenastce. Według piątkowego wydania dziennika „Izwiestia” Bieriezucki podjął – podobnie jak brat i Ignaszewicz, który niedawno rozegrał oficjalny mecz numer 700 w karierze – decyzję o zakończeniu przygody z piłką po sezonie. W takim okolicznościach trudno spodziewać się, że chciałby podjąć wyzwanie ratowania ojczyzny na mundialu. Ale to za nim przemawia doświadczenie finałów trzech wielkich turniejów. Na występie nowych kandydatów obok mniejszego obycia na arenie międzynarodowej zaważy presja nałożona na gospodarzy. Wynik na mistrzostwach jest sprawą wagi państwowej, wydarzeniem roku, którym od tygodni żyją wszyscy.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (16/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.