Bardzo ciekawy tekst o Radosławie Majewskim jest do przeczytania w magazynie Mecz. Rzecznik prasowy klubu Ben White nie ma wątpliwości – Majewski z klubu może odejść w każdej chwili, ale na zawsze zostanie w sercach tamtejszych kibiców.
– Ludzie naprawdę go tu uwielbiają. Kiedy wystawiamy do sprzedaży internetowej jakieś pamiątki, najlepiej schodzą te podpisane przez niego. Ostatnio na eBayu jego buty poszły za 845 funtów. Można powiedzieć, że Radi jest naszym odpowiednikiem japońskiego piłkarza sprowadzanego do Premier League. Przyciąga ludzi – żartuje White.
Skąd takie uwielbienie? Chodzi nie tylko o pozytywne nastawienie do życia, ale oczywiście także o piękne gole. Dwa szczególnie utkwiły wszystkim w pamięci.
– Radi strzelił dla nas kilka goli, które na zawsze przejdą do historii klubu – mówi. W sierpniu 2009 roku ledwie rozpoczął się prestiżowy, najważniejszy w sezonie dla fanów Forest mecz z Derby County, a Majewski otworzył wynik wygranego ostatecznie 3:2 meczu. Na zegarze była dokładnie 52. sekunda, gdy piłka huknęła w dolną część poprzeczki i odbiła się za linią końcową po przepięknym uderzeniu z dystansu. Kilka miesięcy później reprezentant Polski zdobył jeszcze piękniejszą bramkę – w starciu z West Bromwich kropnął jak Marco Van Basten w pamiętnym finale Mistrzostw Europy 1988 przeciwko ZSRR. – My nie widzieliśmy tutaj takiego gola od jakichś dwudziestu lat. Uwierz, że to wystarczy, by zostać przez kibiców zapamiętanym. Radi mógłby odejść z Forest choćby jutro, ale i tak już na stałe zapisał się w historii klubu – przekonuje rzecznik prasowy klubu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.