Przeklęte wyjazdy do Islandii. Lech Poznań chce zmazać plamę sprzed lat
Lech Poznań dzisiaj ma przypieczętować awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Kolejorz zmierzy się na wyjeździe z Breidablikiem i tylko prawdziwy cud mógłby sprawić, że mistrzowie Polski nie zagrają w kolejnej rundzie kwalifikacji Champions League.
Lech Poznań ma znakomitą zaliczkę z pierwszego spotkania. Kolejorz wygrał 7:1 i w meczu rewanżowym może sobie pozwolić na spore rotacje. Do Islandii nie polecieli z różnych względów między innymi Afonso Sousa, Leo Bengtsson, Pablo Rodriguez czy Bartosz Salamon.
Wyjazdy na Islandię niekoniecznie dobrze kojarzą się polskim drużynom w XXI wieku. Latem 2022 roku do Rejkiawiku na rewanżowym mecz pierwszej rundy eliminacji Ligi Konferencji udała się Pogoń Szczecin, która miała zaliczkę 4:1 z pierwszego spotkania. Rewanż nie okazał się udany – Portowcy przegrali 0:1.
Dla szczecińskiego klubu nie była to jedyna kompromitacja na Islandii w XXI wieku. W 2001 roku Pogoń mierzyła się z Fylkirem – przegrała 1:2 na wyjeździe, a u siebie zremisowała 1:1 i odpadła w eliminacjach Pucharu UEFA.
Lechowi mogą się przypomnieć demony z lata 2014 roku. Wówczas Kolejorz odpadł w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy ze Stjarnan – w Islandii poznaniacy przegrali 0:1, a przy Bułgarskiej bezbramkowo zremisował.
Ostatnie zwycięstwo w delegacji nad Islandczykami polski zespół odnotował w sezonie 2006-07. Wówczas Legia Warszawa w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów pokonała FH Hafnarfjordur 1:0 na wyjeździe i 2:0 u siebie. Była to jedyna rywalizacja polsko-islandzka w kwalifikacjach Champions League w historii.
Lech wyjdzie na to spotkanie w odmienionym składzie z uwagi na wynik pierwszego spotkania. Niels Frederiksen wymaga jednak od swojego zespołu zwycięstwa.
– Chcemy wykazać się odpowiedzialnością i liczę na to. Mamy zadanie do wykonania. Jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, ale mamy dwa zwycięstwa z rzędu i chcemy odnieść trzecie. Proszę pamiętać, że walczymy także o punkty do rankingu krajowego dla Polski i o tym również myślimy – przyznał Duńczyk.
Początek spotkania o 20.30.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
30 lipca, 2025 10:20
To jest sparing dla Lecha 1-0 2-0 w zupełności wytarczy. Sztab Lecha myśli już o meczu z mistrzem Serbii.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.
To jest sparing dla Lecha 1-0 2-0 w zupełności wytarczy. Sztab Lecha myśli już o meczu z mistrzem Serbii.