Przełamanie i poprawione morale. Widzew wygrywa z Arką
Trzy porażki z rzędu i pozaboiskowe wydarzenia sprawiły, że atmosfera wokół Widzewa była daleka od optymalnej. Zwycięstwo z Arką nieco rozchmurzyło jednak niebo nad łódzkim klubem.
W pierwszej części spotkania przy al. Józefa Piłsudskiego w Łodzi nie brakowało emocji. Już w 9. minucie Angel Baena otworzył wynik meczu. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Arki i wpadła do siatki.
Do przerwy obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji. Zarówno VeljkoIlić, jak i Damian Węglarz spisywali się jednak dobrze w bramce, kilkukrotnie ratując swoje zespoły przed stratą gola.
Po zmianie stron tempo gry nieco spadło. Chwilę po wznowieniu meczu Widzew miał znakomitą okazję na podwyższenie prowadzenia – strzał Shehu z linii bramkowej wybił Kocyła.
Gospodarze nadal stwarzali groźniejsze sytuacje, podczas gdy Arka nie potrafiła zagrozić rywalowi w ofensywie. Dopiero w 77. minucie Espiau zdecydował się na uderzenie zza pola karnego – była to jedyna poważniejsza próba gdynian w drugiej połowie.
Ostatecznie wynik ustalił w doliczonym czasie gry Samuel Akere. Pojawił się na murawie zaledwie minutę wcześniej i błyskawicznie wpisał się na listę strzelców. Po sprytnym lobie Zeqiriego piłkę odbił jeszcze Węglarz, ale dobitka Nigeryjczyka z bliskiej odległości nie pozostawiła już złudzeń.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.