Zawodnicy Liverpool FC zdołali się otrząsnąć po dwóch ligowych porażkach. W 32. kolejce Premier League podopieczni Brendana Rodgersa pewnie pokonali Newcastle United (2:0).
Raheem Sterling strzelił siódmą bramkę w bieżących rozgrywkach Premier League
Ostatnie kolejki nie były szczęśliwe dla drużyn mierzących się w poniedziałkowy wieczór. The Reds przegrali dwa spotkania z rzędu, ale trzeba uczciwie przyznać, że rywali mieli mocnych – Manchester United i Arsenal. Z kolei gracze z St James Park ostatnie punkty zdobyli pod koniec lutego, kiedy to skromnie pokonali Aston Villę. Potem przyszło pasmo porażek, dlatego trudno było uznawać Sroki za faworytów w starciu z Liverpoolem.
Podopieczni Rodgersa chcieli od razu dać swoim kibicom powód do radości. Już w 9. minucie pierwszą tego wieczora bramkę strzelił Raheem Sterling.
Goście mieli później kilka okazji do wyrównania, ale marnowali je m.in. Mehdi Abeid i Ayoze Perez. Nieskuteczność Srok zemściła się na nich kilkanaście minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Wówczas świetnie z woleja uderzył Joe Allen i utwierdził kibiców LFC w przekonaniu, że do domów pojadą w znakomitych nastrojach.
Niewiele później z boiska wyleciał Moussa Sissoko, który wyprostowaną nogą wszedł w Lucasa. Sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę, jednak nikt z obecnych na Anfield nie zdziwiłby się, gdyby Francuz został ukarany od razu czerwonym kartonikiem.
Po 32 kolejkach zawodnicy Rodgersa zajmują w tabeli Premier League piątą lokatę, natomiast Sroki – trzynastą. Poniedziałkowa porażka była dla Newcastle już piątą z rzędu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.