Najpierw był słaby początek, potem kilka tygodni na ławce rezerwowych, wreszcie powrót do jedenastki. Teraz Polski bramkarz Elche znajduje się na etapie umacniania pozycji w tym zespole.
Pewnie gdyby miał silniejszego rywala niż wiekowy i niski Manu Herrera, dłużej pokutowałby za błędy popełnione w pierwszych kilku meczach. Jednak Fran Escriba zdecydował jeszcze przed sezonem, że bronił będzie Polak, a potem tylko dał trochę czasu na ochłonięcie po pierwszych niepowodzeniach – a jego powrót do bramki kontuzja Manu tylko przyspieszyła. I jest już teraz jasne dla kibiców tego zespołu, że trener podjął słuszną decyzję stawiając na byłego reprezentanta naszego kraju.
Przełomowym dla Tytonia meczem było rewanżowe spotkanie z Realem Valladolid w czwartej rundzie Copa del Rey. Elche wygrało u siebie 1:0 i awansowało dalej, a Polak popisał się wieloma znakomitymi paradami. – Potrzebowałem takiego meczu – powiedział wówczas. Od 18 grudnia nikt już nie kwestionuje jego pozycji między słupkami. Nie osłabił jej nawet mecz z Barceloną na kolejnym etapie CdR, w którym puścił pięć goli.
Kolejnym popisem Przemka była potyczka ligowa z Athletikiem Bilbao. Tytoń wygrywał na San Mames pojedynki miedzy innymi z Aritzem Adurizem i Markelem Susaetą, a jego zespół przerwał passę siedmiu meczów ligowych bez wygranej i wydostał się z dna tabeli. Przed niedzielnym meczem z Levante, jakże ważnym dla Elche, Tytoń, podobnie jak kilku innych podstawowych graczy dostał wolne w rewanżu z Barcą. Cztery gole puścił Manu Herrera…
Polak wydaje się być bramkarzem idealnie skrojonym na miarę Elche. Nie jest na tyle wybitny, by zasypywano go propozycjami z silniejszych klubów, ale swojej drużynie potrafi zapewnić kilka ligowych punktów. Jeśli tylko klub utrzyma się w lidze i będzie w stanie płacić piłkarzom, z czym ostatnio były kłopoty, powinien pozostać w Primera Division przez kilka lat.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.