Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z Crveną Zvezdą. Jeden znak zapytania
Lech Poznań dzisiaj rozegra pierwsze spotkanie w ramach trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Crvenie Zvezdzie Belgrad. Jaki skład na to spotkanie wystawi Niels Frederiksen?
Lech Poznań jest skazywany na pożarcie przez Crveną Zvezdę. Mistrzowie Polski chcą jednak wykorzystać dzisiaj atut własnego boiska i sprawić niespodziankę w starciu z Serbami. W składzie Kolejorza jest tak naprawdę jeden znak zapytania.
DEFENSYWA
Niels Frederiksen zapowiadał na konferencji prasowej, że nie będzie zbyt wielu zmian względem ostatniego meczu ligowego z Górnikiem Zabrze. Patrząc na formę piłkarzy Lecha w tym sezonie tak naprawdę jest dziesięciu pewniaków.
Do rotacji nie powinno dojść w defensywie. Bartosz Mrozek jest zdecydowanym numerem jeden w bramce Kolejorza. Na prawej obronie w świetnej formie jest Joel Pereira i na razie Robert Gumny nie ma większych szans na grę. Po lewej stronie Joao Moutinho prezentuje się znacznie lepiej niż Michał Gurgul, natomiast podstawowym duetem stoperów jest Mateusz Skrzypczak – Antonio Milić.
ŚRODEK POLA
W bardzo dobrej formie jest również Filip Jagiełło. Jego obecność w wyjściowej jedenastce nie podlega najmniejszej dyskusji, ale jedyne pytanie, jakie rodzi się w głowie, to jaką rolę powierzy mu Frederiksen.
Pierwsza opcja, ta najbardziej realna, to ustawienie Jagiełły w roli dziesiątki. Tak grał choćby w ostatnim starciu z Górnikiem i wydaje się, że pod nieobecność Afonso Sousy i klasę rywala, będzie to po prostu najlepsze rozwiązanie.
W pierwszym składzie na pewno wyjdzie Antoni Kozubal. Jeśli Jagiełło zagra na dziesiątce, wówczas obok wychowanka Kolejorza na pozycji numer sześć zagra Gisli Thordarson. Jeżeli Frederiksen będzie chciał wyjść bardziej ofensywnie, to wówczas na dziesiątce pojawi się Luis Palma.
ATAK
Niekwestionowanym numerem jeden w ataku jest Mikael Ishak, który w tym sezonie jest w bardzo dobrej formie i strzela gola za golem. Lech wciąż nie sprowadził mu konkurenta, a jedynymi alternatywami są Filip Szymczak oraz Bryan Fiabema.
Na skrzydłach również Frederiksen nie powinien mieć większych wątpliwości. Dobrze w nowy zespół wszedł Leo Bengtsson, który strzelił gola z Górnikiem. Po prawej stronie natomiast pewniakiem wydaje się być Ali Gholizadeh, który powoli wraca do optymalnej dyspozycji.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.
Kto by nie wystąpił to gwiazda kolejorz zje na kolację popijając zimnym leszkiem.