Puchar Anglii: Awans Aston Villi i United, Kuszczak na ławce (akt.)
W sobotę rozegrano mecze IV rundy Pucharu Anglii. Dwa z nich zakończyły się remisami, w związku z czym będą musiały zostać powtórzone.
Jako pierwsi na murawę wyszli piłkarze Evertonu i Chelsea. W Liverpoolu gospodarze wyszli na prowadzenie po nieco ponad godzinie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę głową zdobył Louis Saha. Minął niespełna kwadrans i gola na wagę powtórzenia spotkania zdobył po kontrataku rezerwowy Salomon Kalou. Drugi raz będą musieli zmierzyć się ze sobą również Bolton Wanderers i Wigan Athletic, gdyż w sobotę ich spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Awans do 1/8 finału uzyskała Aston Villa, która wygrała ostatnie dwa mecze w lidze. Ekipa z Birmingham już przed przerwą ustaliła wynik spotkania z Blackburn Rovers.
W ostatnim sobotnim spotkaniu Sothampton przegrał na własnym stadionie z Manchesterem United 1:2. Mecz ten mógł stać pod znakiem rywalizacji polskich bramkarzy, gdyż w bramce stanął „Świętych” Bartosz Białkowski. Jednak Alex Ferguson nie dał szansy gry Tomaszowi Kuszczakowi, a w składzie po raz pierwszy pojawił się nowy nabytek „Czerwonych Diabłów”, Anders Lindegaard. Gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem, które uzyskali tuż przed końcem pierwszej połowy za sprawą Richarda Chaplowa. Pomocnik Southampton uderzył z 12 metrów z woleja, a duński bramkarz był bez szans. Wyrównanie dla United przyszło po 20 minutach drugiej połowy. Michael Owen skierował piłkę do siatki głową po dośrodkowaniu Gabriela Obertana. Na kwadrans przed końcem losy awansu rozstrzygnął Javier Hernandez, który wykorzystał podanie Ryana Giggsa.
***
Everton – Chelsea 1:1 (0:0)
1:0 Saha 62 1:1 Kalou 75
***
Swensea City – Leyton 1:2 (1:1)
0:1 Smith 35 1:1 Van der Gun 45 1:2 Tate (sam.) 88
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.