Przemysław Tytoń wrócił do bramki Deportivo La Coruna. Jego zespół odpadł jednak z Pucharu Hiszpanii.
Polski bramkarz w tym sezonie wystąpił dotąd tylko w jednym spotkaniu. 10 września Deportivo przegrało 2:4 z Realem Sociedad San Sebastian. Baskowie oddali na bramkę Tytonia tylko cztery strzały i wszystkie skończyły się golami.
Podobnie rozpoczął się dzisiejszy mecz z Las Palmas w Pucharze Króla. Dwa pierwsze strzały gości z Wysp Kanaryjskich wpadły do bramki Deportivo. Obie bramki zdobył Momo, a przy pierwszej Tytoń mógł zdziałać więcej, ponieważ piłka przeturlała się od jego ręką. Polak nie zawinił za to przy golach Jonathana Callieriego w drugiej połowie, a i obronił kilka uderzeń.
Deportivo stać było tylko na trafienie Lucasa Pereza. Ich zadanie było jednak utrudnione, ponieważ od 24. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Juanfrana.
W pozostałych meczach 1/8 finału Pucharu Hiszpanii Real Sociedad wygrał 1:0 z trzecioligowym Lleidą, a Girona przegrała 0:2 z Levante.
Nadspodziewanie dużo problemów miał Real Madryt, który wygrał 2:0 w wyjazdowym meczu z Fuenlabradą. Najbardziej znanym graczem trzecioligowca jest 35-letni bramkarz Jordi Codina. Wychowanek Realu Madryt miał wprawdzie więcej pracy od Kiko Casilli, ale nie musiał rozpaczliwie ratować swojego zespołu. Pomimo rezerwowego składu (z podstawowej jedenastki zagrali tylko Nacho i Marco Asensio) „Królewscy” zawiedli. Pierwszego gola kopnięciem z rzutu karnego strzelił Asensio, choć sędzia prawdopodobnie się pomylił, ponieważ powinien podyktować rzut wolny zamiast karnego. Drugą bramkę zdobył Lucas Vazquez, który także wykorzystał „jedenastkę”, choć tym razem nie było wątpliwości dotyczących jej słuszności.
Rewanżowe mecze 1/8 finału Pucharu Hiszpanii zaplanowano na 29 listopada.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.