Puchar Króla: Real gromi, Espanyol zgodnie z planem
W spotkaniu 1/16 Pucharu Króla Real rozgromił na własnym boisku UE Cornella 5:0. Oznacza to, że jeżeli Atletico poradzi sobie z CE L’Hospitalet, to w następnej rundzie dojdzie do derbów Madrytu.
Jese Rodriguez strzelił piątą bramkę dla Realu
Do rewanżowego spotkania z UE Cornella piłkarze Realu mogli podejść spokojnie. W pierwszym meczu nie pozostawili rywalom żadnych szans i pewnie pokonali ich 4:1. Spodziewać się więc można było, że Carlo Ancelotti da odpocząć najlepszym zawodnikom. Zgodnie z przewidywaniami na ławce zasiedli Cristiano Ronaldo, Karim Benzema i Toni Kroos.
Nie miało to jednak oznaczać, że piłkarze Los Blancos zagrają na pół gwizdka. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z przywidywaniami i do ataku ruszyli gospodarze. Po kwadransie jednak mogli zostać skarceni przez Cornellę, ale rzutu karnego dla gości nie wykorzystał Boniquet. Zaledwie chwilę później Isco posłał piłkę w kierunku Jamesa Rodrigueza, który skierował ją do bramki. Kilkanaście minut później Isco na liście swoich meczowych dokonań zapisał również gola. O tym, że Real nie zamierza przestawać strzelać, przekonał gości jeszcze przed przerwą Rodriguez.
Po zmianie stron Królewscy w dalszym ciągu atakowali, jednak na efekty trzeba było trochę poczekać. O pechu może mówić Sami Khedira, który z powodu kontuzji zmuszony był opuścić boisko. Kilka minut później rozmiary swojego nieszczęścia powiększyli piłkarze Cornelli, a konkretnie Borja Lopez, który skierował piłkę do własnej bramki. Minuty mijały, a piłkarzom Królewskich wciąż było mało. Na niecały kwadrans przed końcem na 5:0 podwyższył Jese Rodriguez, który zastąpił kontuzjowanego Khedirę. Do końca wynik nie uległ już zmianie i Królewscy awansowali do 1/8.
W pozostałych dwóch spotkaniach 1/16 Pucharu Króla nie padało tak wiele bramek. Na własnym stadionie piłkarze Alaves przegrali z Espanyolem 0:2, a do niemałej niespodzianki mogło dojść w meczu CD Alcoyano – Athletic Bilbao. Goście do ostatnich minut przegrywali 0:1, jednak tuż przed końcowym gwizdkiem do wyrównania doprowadził Viguera. Oba starcia nie są jeszcze rozstrzygnięte – kto przejdzie dalej, okaże się dopiero po rewanżach.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.