Przed meczem trwała debata, czy na boisku powinien pojawić się Pepe. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Króla Portugalczyk nadepnął na dłoń Lionela Messiego, ale nie został za to ukarany. Jose Mourinho w rewanżu od pierwszych minut postawił na wroga numer jeden kibiców Barcelony.
Przez całe spotkanie Pepe nie miał łatwego życia. Przy każdym jego kontakcie z piłką wyraźnie słychać było gwizdy z trybun Camp Nou. Ponadto defensor Królewskich nasłuchał się wielu złośliwości od fanów Barcy. – Będę rozmawiał tylko o futbolu – skwitował po spotkaniu Pepe.
Po każdym El Clasico rozpoczyna się debata na temat pracy arbitrów. Tym razem trzeba przyznać niestety, że pan Fernando Teixeira Vitienes nie miał najlepszego dnia. – Powiedziałem mu podczas meczu, żeby poszedł świętować z Barceloną. To było w ferworze walki. Takie rzeczy się zdarzają – mówił Iker Casillas. Podsumowując, arbiter chyba jednak mylił się w dwie strony. Fanów Realu na pewno najbardziej zabolał fakt, że nieuznana została prawidłowa bramka Sergio Ramosa.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2, co dało awans Barcelonie. Chociaż nie zabrakło nerwowych sytuacji, to nareszcie oglądaliśmy El Clasico na świetnym, wyrównanym poziomie. Poprzednie dni były bardzo ciężkie dla Jose Mourinho. Teraz szkoleniowiec Królewskich chyba zostanie doceniony za postawę jego drużyny w rewanżu. – Zespół pokazał dużą siłę psychiczną. Nie poddaliśmy się. Nasze dwa gole nie wystarczyły do wygranej, ale jesteśmy dumni, bo byliśmy lepsi od Barcelony – powiedział pomocnik Realu Xabi Alonso.
Oczywiście zupełnie innego zdania są w Barcelonie. Pep Guardiola zwrócił uwagę na fakt, że rywalizacja trwała przez 180 minut. – Real jest znakomitym zespołem, dlatego tym cenniejsze jest nasze zwycięstwo. Oni zagrali dobrze, ale po 180 minutach to my jesteśmy zasłużonymi zwycięzcami – podsumował szkoleniowiec Barcy.
Środowe El Clasico rozbudziło apetyty kibiców na całym świecie. Szkoda, że na kolejny taki pojedynek musimy czekać aż do kwietnia…
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.