W środowych meczach III rundy Pucharu Ligi Angielskiej faworyci nie zawiedli. Do kolejnego etapu awansowali wszyscy faworyci.
Grzegorz Krychowiak wyrasta na lidera WBA (fot. Andre Boyers/Reuters)
Polscy kibice zdecydowanie najbaczniej przyglądali się spotkaniu West Bromwich Albion z Manchesterem City. Cały mecz w barwach gospodarzy rozegrał Grzegorz Krychowiak i choć jego zespół przegrał 1:2, to Polak zaprezentował się z dobrej strony.
Krychowiak dość niespodziewanie nie tylko odpowiadał za rozbijanie ataków rywali, ale także wykonywał rzuty wolne, a nawet rożne. Żaden z nich nie przyniósł jednak gola WBA, choć wrzutki pomocnika zwykle były całkiem niezłe.
Manchester City wygrał po dwóch trafieniach Leroya Sane, który najpierw dobił strzał Ilkaya Guendogana, a następnie wykorzystał dogranie Bernardo Silvy. WBA odpowiedziało trafieniem Claudio Yacoba.
W pozostałych meczach najwięcej dobrego wrażenia pozostawili po sobie mistrzowie Anglii. Chelsea rozbiła Nottingham Forrest 5:1, mimo, iż zagrał w dużej mierze rezerwowymi piłkarzami. W podstawowym składzie znaleźli się m.in. Wilfredo Caballero, Andreas Christensen, Charly Musonda czy Kenedy, a w drugiej połowie na boisko weszli także nastolatkowie Ethan Ampadu, Jake Clarke-Salter i Dujon Sterling.
Chelsea pomimo eksperymentalnego składu wygrała wysoko, a gola na 3:0 strzelił Musonda. – Nie mam pojęcia jak cieszyłem się z gola, niewiele z tego pamiętam. Chyba płakałem. Dobrze, że koledzy szybko przybiegli – mówił po meczu Belg, syn Charly’ego Musondyseniora, jednego z najsłynniejszych reprezentantów Zambii.
Bez większych kłopotów awans wywalczyły także Manchester United (wygrał 4:1 z Burton Albion) i Everton (zwycięstwo 3:0 z Sunderlandem), a Arsenal Londyn pokonał 1:0 Doncaster Rovers.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.