Puchar Niemiec: Bayern Monachium nie zawiódł. Wielki finał dla Bawarczyków
Bayern Monachium nie zawiódł swoich kibiców i wywalczył awans do wielkiego finału Pucharu Niemiec. Bawarska drużyna okazała się lepsza od Werderu Brema w starciu półfinałowym.
Piłkarze Bayernu byli absolutnym faworytem w dzisiejszym starciu półfinałowym. Mistrzowie Niemiec grali przecież przed własną publicznością, natomiast Werder przede wszystkim koncentruje się obecnie na lidze. Drużyna z Bremy zajmuje zaledwie szesnaste miejsce i jest poważnie zagrożona spadkiem z Bundesligi.
W pierwszym składzie Bayernu znalazło się oczywiście miejsce dla Roberta Lewandowskiego. Od początku dzisiejszego spotkania goście grali bardzo ambitnie, ale to gospodarze mieli zdecydowaną przewagę.
W pierwszej części gry bawarska drużyna zdołała wykorzystać tylko jedną okazję podbramkową. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Thomas Mueller, który precyzyjnym i mocnym uderzeniem otworzył wynik spotkania. Przy rezultacie 1:0 zawodnicy udali się na przerwę do szatni.
Bayern w drugiej części meczu kontrolował wydarzenia na boisku. W końcu miejscowym udało się podwyższyć prowadzenie. W 70. minucie arbiter odgwizdał rzut karny dla bawarskiej drużyny.
Do „jedenastki” podszedł Thomas Mueller, który bez najmniejszych problemów zdobył bramkę na 2:0 przypieczętowując wygraną zespołu z Monachium.
Ostatecznie Bayern odniósł pewne zwycięstwo. W wielkim finale Bawarczycy zagrają ze zwycięzcą z pary Borussia Dortmund – Hertha Berlin.
W dzisiejszym meczu pełne 90 minut rozegrał Robert Lewandowski, ale Polak nie zaliczy tego spotkania do udanych.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.