W pierwszym meczu 5 kolejki Zagłebie Lubin podejmie Puszczę Niepołomice.
Czy Zagłębie pokaże beniaminkowi miejsce w szeregu?
– Mamy świadomość, że mecz z Cracovią nam nie wyszedł. Trzeba podkreślić dobrą dyspozycję rywali, szczególnie w pierwszej połowie. Nie chcemy, żeby taki mecz się powtórzył. Do spotkania z Puszczą przystępujemy po tygodniu solidnej pracy. Chcemy, żeby trzy punkty zostały w Lubinie – zapowiadał Waldemar Fornalik, trener Zagłębia.
Puszcza jak na razie punktuje tylko u siebie. Dwa wyjazdy beniaminka zakończyły się porażkami. Jeżeli szukać mankamentów Żubrów to w ostatnich kilku sezonach zdarzały się takie, w których poza domem niepołomiczanom nie szło za dobrze.
– Bardzo solidnie pracujemy nad tym, aby zdobyć kolejne, ligowe punkty. Widzę zaangażowanie zawodników, jaką mądrą pracę wykonują na treningach. Przed nami kolejne trudne zadanie, ale wierzę w drużynę. Zespół Zagłębia na pewno postawi bardzo wysoko poprzeczkę, ale znamy ich słabe strony i będziemy się starali je wykorzystać – powiedział Tomasz Tułacz klubowym mediom.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.