Rewelacja rundy jesiennej w nowym roku kalendarzowym nie może się odnaleźć. Śląsk Wrocław tylko zremisował dziś z Puszczą Niepołomice.
W ubiegłej rundzie Śląsk był praktycznie nie do powstrzymania. Obecnie drużyna Jacka Magiery ma kłopoty z regularnym zdobywaniem punktów. W 2024 roku wygrała tylko jedno ligowe spotkanie. Aż trzy przegrała, a dwa – w tym dzisiejsze z Puszczą – zremisowała. Do lidera z Białegostoku, w starciu z którym notabene przed tygodniem poniosła porażkę, traci dwa „oczka”.
Puszcza natomiast pokazuje wielki charakter. Żubry ani myślą żegnać się z PKO BP Ekstraklasą po jednym sezonie. Co prawda podopieczni Tomasza Tułacza w 2024 roku jeszcze nie wygrali meczu, ale zremisowali z takimi firmami jak Legia, Raków czy właśnie Śląsk. Zespół z Niepołomic to jeden z najbardziej niewygodnych rywali w lidze. Beniaminek plasuje się na 15. miejscu w tabeli – opuścił dziś strefę spadkową.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.