62. derby Łodzi nie wyłoniły zwycięzcy i przez kilka najbliższych miesięcy w mieście będzie panowało bezkrólewie. Trener Łódzkiego Klubu Sportowego Andrzej Pyrdoł nie ukrywał po meczu z Widzewem swojego rozczarowania wynikiem.
– Obie drużyny chciały dziś wygrać. Skończyło się na remisie. Aby dziś wygrywać musielibyśmy grać dużo lepiej. Stworzyliśmy sobie zbyt mało okazji podbramkowych – powiedział szkoleniowiec ŁKS-u.
Pyrdoł nie ma wątpliwości, że w obecnej sytuacji, jego drużyna chcąc utrzymać się w lidze, musi liczyć na pomoc innych zespołów. – Pozostało nam liczyć na dobre dla nas wyniki z innych boisk. Pozostało pięć meczów, w których musimy walczyć o zwycięstwo, aby utrzymać się w lidze – wyznał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.