Błażej Radler, to niezwykle doświadczony zawodnik, który w swojej karierze przeżył już niejedne święta. Za każdym razem w utrzymaniu formy i co najważniejsze, wagi pomagały mu wskazówki klubowych trenerów. Nie inaczej będzie podczas tej zimy.
Obrońca walczącej o awans do Ekstraklasy Pogoni Szczecin podczas rozmowy z PilkaNożna.pl zdradził, że otrzymał od Marcina Sasala bardzo szczegółowe wytyczne, co do świątecznych treningów i tego ile może zjeść. – Każdy zawodnik dostał u nas rozpiskę, do której musi się stosować. Wszystko po to by mieć już jakiś konkretny podkład pod zimowe przygotowania do rundy wiosennej – powiedział.
W przypadku szczecińskiej Pogoni, na piłkarzy czeka wiele pokus, ponieważ do normalnych zajęć wrócą oni dopiero w połowie stycznia. – Do treningów wracamy dopiero 16 stycznia, dlatego tego wolnego mamy naprawdę dużo – kontynuował. – Nie oznacza to jednak, że można będzie leniuchować. Przynajmniej na dwadzieścia dni przed początkiem normalnych zajęć, musimy zadbać o siebie w domu, a wszystko według klubowych wskazówek – dodał.
Radler przestrzegł swoich kolegów przed tym żeby w święta nie przesadzali za bardzo z próbowaniem, nawet tych najbardziej smakowitych specjałów. – Trzeba uważać na, to co się je. To nie jest przecież tak, że można się zapchać świątecznymi posiłkami, bo każdy dodatkowy kilogram oznacza dla nas konkretną karę finansową. Trzeba więc być czujnym – wyznał.
W opinii obrońcy Dumy Pomorza więcej problemów z trzymaniem odpowiedniej diety mają piłkarze bardziej zaawansowani wiekowo. – Nie jest tajemnicą, że czym człowiek starszy, tym ma większe tendencje do tycia – tłumaczył Radler. – Ja, jako już prawie 30-letni zawodnik, muszę nieco bardziej uważać – zakończył.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.