Na Radomiaka nie ma ostatnio mocnych. Drużyna Mariusza Lewandowskiego wygrała dziś w Lubinie i przedłużyła serię zwycięstw z rzędu.
Pierwsza połowa meczu miała mocno wakacyjne tempo. Nie działo się zbyt wiele, dopiero pod koniec spotkania piłkarze spróbowali nieco przyspieszyć grę i zaciekawić kibiców. Była to jednak za mała dawka ryzyka, żeby któraś z drużyn mogła cieszyć się z prowadzenia. Piłkę przez większość czasu posiadali gospodarze, co minimalnie przełożyło się na statystykę oddanych strzałów. Radomiak, mimo że nie miał inicjatywy, również potrafił przedostać się pod bramkę lubinian. Dobrze dysponowany był jednak Kacper Bieszczad, który solidnie bronił bramki Zagłębia.
Po zmianie stron przez pewien lepiej prezentowali się goście. Główne role w kreowaniu akcji Radomiaka odgrywali przede wszystkim Roberto Alves i Leandro. Wysiłki zespołu Mariusza Lewandowskiego przez długi czas niweczył Bieszczad, ale nie zdołał zachować czystego konta. W 76. minucie wrzut z autu Mateusza Grzybka wykorzystał Raphael Rossi. Piłka przeszła przez wszystkich piłkarzy Zagłębia i trafiła do brazylijskiego stopera radomian, który strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Duże pretensje Piotr Stokowiec może mieć do swojej defensywy, która w tej sytuacji w ogóle nie zareagowała na lecącą futbolówkę. Bramce Radomiaka towarzyszyła kontrowersja. Mateusz Cichocki w pierwszej fazie akcji popchnął jednego z graczy lubinian. Sędziowie VAR nie uznali jednak, że kwalifikuje się to do anulowania gola.
Trener Zagłębia błyskawicznie zareagował na to zmianami (na boisku pojawili się Mateusz Bartolewski, Szymon Kobusiński oraz Damjan Bohar), ale nie przyniosły one zamierzonego rezultatu. Gospodarze w ostatnich minutach byli aktywni w ofensywie, choć Radomiak, grając z kontry, także potrafił stworzyć stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Dobrze spisywała się defensywa gości, włącznie z bramkarzem Filipem Majchrowiczem.
Ostatecznie trzy punkty powędrują do Radomia. Drużyna Mariusza Lewandowskiego ma świetną serię – wygrana z Zagłębiem to trzecie zwycięstwo z rzędu. Wcześniej Zieloni pokonali 4:1 Lechię Gdańsk i 2:1 Jagiellonię Białystok. Triumf w Lubinie daje zawodnikom z Mazowsza trzecią pozycję w lidze. Przynajmniej do meczu Stali z Piastem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.