Radomiak ma problem! Ważny gracz wyjechał i chce odejść
Paulo Henrique raczej nie będzie dłużej reprezentować barw Radomiaka Radom. Obrońca wyjechał z powodów rodzinnych i zamierza wrócić do ojczyzny.
Transfer 28-latka zeszłego lata sprawił, że w Radomiu wszyscy zapomnieli o Dawidzie Abramowiczu, który był kluczową postacią w szeregach Radomiaka. Henrique dał przede wszystkim dobrą grę w obronie oraz liczby, które dla bocznego obrońcy są bardzo ważne.
Łącznie w zeszłym sezonie rozegrał 27 spotkań, w których trzykrotnie pokonywał bramkarzy rywali oraz zaliczył identyczną liczbę asyst. Natomiast wydaje się, że więcej występów w barwach Radomiaka już nie zaliczy.
Powodem są problemy natury prywatnej, o których poinformował Sebastian Sousa-Pinto. Piłkarz zamierza rozwiązać umowę, która nominalnie swój koniec ma wraz z końcem czerwca 2026 roku. Nie jest tajemnicą, że Henrique chce wrócić do swojego kraju.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.