– Każdy piłkarz, który przychodzi do Cracovii powinien wiedzieć, o tradycji tego klubu jaką jest Trening Noworoczny. Przyznam jednak, że ja o niej zapomniałem – mówi kapitan Cracovii – Arkadiusz Radomski.
– Piłkarze to też ludzie, dlatego w Nowy Rok przeważnie odsypiają zabawę sylwestrową. Wyjątek (chyba na skalę światową) stanowią zawodnicy Cracovii, którzy niestrudzeni wysiłkiem poprzedniej nocy, w samo południe wstawiają się zwarci i gotowi do gry – opowiada były reprezentant Polski.
– Mecz, który rozgrywamy z tej okazji ma charakter tylko i wyłącznie zabawy. Końcowy wynik dla nikogo nie ma większego znaczenia, choć na pewno satysfakcje odczuwa ten, który jako pierwszy trafi do siatki. Autor premierowej bramki może potem chwalić się, że pierwszego gola w danym roku – w Polsce, a może i na świecie strzelił właśnie on.
– Trening Noworoczny nie musi oznaczać rezygnacji z hucznego Sylwestra, choć ja kolejny już rok spędzę go w domu z żoną i dziećmi. Z racji zawodu, który wykonuję na co dzień rzadko mam czas dla mojej rodziny, a święta i Sylwester to okres kiedy mogę go nadrobić. Dlatego też moja wymarzona zabawa sylwestrowa to ta zorganizowana w domu z najbliższymi – zapewnia zawodnik „Pasów”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.