Arka
Gdynia pozbierała się po chorobie i nieoczekiwanie zwyciężyła w
Bełchatowie lidera. Nic dziwnego, że w klubie zapanowała radość.
– Zwycięstwo zawdzięczamy
przede wszystkim naszej konsekwentnej grze w obronie. Byliśmy dobrze ustawieni
taktycznie na ten mecz; pozwoliliśmy grać Bełchatowowi i cierpliwie czekaliśmy
na swoją szansę. Mogliśmy nawet zdobyć kolejne bramki, ale po meczu była
ogromna radość. Byliśmy szczęśliwi – powiedział Radosław Pruchnik.
– To był bardzo trudny
mecz, bo GKS to mocna drużyna. Oceniam że pozostaje kandydatem numer jeden na
awans do ekstraklasy – powiedział zdobywca jedynej bramki, Tomasz Jarzębowski.
– To radość podwójna, bo niedawno zostałem ojcem.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.