Miroslav Radović w sezonie 2011-12 jest jednym z motorów napędowych Legii. Jak przyznaje jednak sam zawodnik, w pewnym momencie poważnie zastanawiał się nad odejściem z klubu.
– Trzy sezony przespałem. Pierwszy miałem udany, ale kolejne coraz słabsze. W pewnym momencie poważnie zastanawiałem się, czy najlepszym rozwiązaniem nie byłaby zmiana klubu. Zostałem, na szczęście – przyznaje w wywiadzie udzielonym Przeglądowi Sportowemu piłkarz warszawskiej Legii.
Zawodnik do dziś wspomina słowa Mirosława Trzeciaka. – Powiedział mi: „Pamiętaj, Rado! Jak będziesz odchodził z tego klubu, zrób to głównym wyjściem, a nie bocznymi drzwiami. Nie przemykaj się gdzieś z boku, po cichu, by uniknąć wstydu, tylko miej wypiętą pierś”. Nie chciałem odejść z tego klubu z porażką.
Radović strzelił w tym sezonie dla Legii cztery gole w ekstraklasie i dorzuci do tego kilka niezwykle ważnych trafień w Lidze Europy.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.