Miroslav Radović nie wspomoże Legii podczas rewanżowego spotkania Legii ze Spartakiem. Ale w niedzielnym meczu ze Śląskiem wystąpi i od jego dyspozycji będzie zależało to, jak Legia spisze się w konfrontacji z wicemistrzami Polski.
Mecz trzeciej z drugą drużyną poprzedniego sezonu to nie tylko walka o punktu, ale również o prestiż. – Czeka nas bardzo ważny mecz. Śląsk nieźle prezentuje się w pucharach i w ligowej tabeli też jest w czołówce. Ale znamy swoją wartość. Dobrze rozpoczęliśmy rundę jesienną, mamy duży potencjał i będziemy chcieli to potwierdzić – powiedział Radović.
Legii będzie zależało, aby zrehabilitować się porażkę odniesioną w marcu. Wtedy górą byli piłkarze Oresta Lenczyka. Teraz niekoniecznie musi tak być. Faworytem jest zespół z Warszawy. – Mam nadzieję, że spełnimy oczekiwania kibiców i przed wyjazdem do Moskwy poprawimy nastroje ligową wygraną – dodał Serb.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.