Od wczoraj obserwuję dziwne zjawisko na rynku medialnym – najpierw jedna z legijnych kibicowskich stron zamieściła na swoim koncie na społecznościowym portalu okładkę tygodnika „Piłka Nożna”, który jeszcze nie był wprowadzony do obrotu – w kioskach znalazł się tradycyjnie dopiero dziś, czyli we wtorek. A potem, na podstawie okładkowego zdjęcia, poważna sportowa gazeta, w której kiedyś – przez dekadę- pracowałem, zamieściła na swoim portalu polemikę z tekstem, który jeszcze się w „PN” nie ukazał. Konkretnie w sprawie reprezentowania przez Miroslava Radovicia biało-czerwonych barw. Oczywiście bez powołania się na tekst źródłowy, ale za to z tytułem, który nie pozostawia złudzeń. W „Piłce Nożnej” okładkowy tytuł głosi: „Radović zagra dla Polski”, w gazecie codziennej „Radović nie zagra dla Polski”.
Cóż, narodziła się nowa świecka tradycja, która pewnie w dobie rynkowej konkurencji nie powinna specjalnie dziwić, ale na pewno – mówiąc delikatnie – elegancka nie jest. Autorzy, którzy (nie)polemizują z moim tekstem, powołują się na mądre paragrafy statutu FIFA. Nie wzięli tylko jednego pod uwagę: wszystkie zacytowane wątki nie mogą być zastosowane do przypadku Radovicia. Z prostej przyczyny – reprezentacja młodzieżowa, w której Mirek występował nie istnieje! Nie ma już kraju, który nazywał się Serbia i Czarnogóra, nie ma więc też drużyny narodowej nieistniejącego państwa. A w takim wypadku – co potwierdziło przynajmniej trzech prawników FIFA – czyli wówczas, gdy przez administracyjną decyzję jakiegoś rządu zawodnik nie może kontynuować gry w swej dorosłej reprezentacji – mamy do czynienia z wyjątkiem od zasady.
Radović, jeśli zdecydowałby się na grę dla Polski, musi wystąpić do FIFA, jego sprawa zostanie rozpatrzona przez Players Status Committee i na 99,999 procent – z tego powodu, że rząd Czarnogóry zdecydował o rozbiciu wspólnego państwa z Serbami, na co zawodnik Legii nie miał najmniejszego wpływu – uprawniłby Mirka do gry dla Polski.
Procedura jest dość skomplikowana, ale przekaz jasny – Radović może grać dla Polski w świetle istniejących przepisów FIFA!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.