Fenomenalny początek meczu zadecydował o zwycięstwie Wisły Kraków z Widzewem Łódź. Bohaterem Białej Gwiazdy został zdobywca dwóch bramek – Rafał Boguski.
Przed rozpoczęciem sezonu chyba nikt nie zakładał, że po ośmiu kolejkach Widzew Łódź będzie miał dwa razy więcej punktów od Wisły Kraków. Jednak tak właśnie było przed dzisiejszym bezpośrednim starciem tych dwóch drużyn.
Piątkowe spotkanie bardzo dobrze rozpoczęła drużyna gości. Już w 1. minucie Maor Melikson pobiegł prawym skrzydłem boiska i dośrodkował w pole karne. Dobrze na piłkę nabiegał Rafał Boguski dając prowadzenie ekipie Białej Gwiazdy.
Dwanaście minut później goście prowadzili już 2:0. Tym razem Ivica Iliev dośrodkowywał z prawego skrzydła i ponownie gola strzelił Boguski, który tym samym przypomniał o sobie kibicom w całym kraju.
Odpowiedź Widzewa nastąpiła w 28. minucie. Mariusz Rybicki kapitalnie piętką dograł do Marcina Kaczmarka. Ten pobiegł z piłką lewym skrzydłem i świetnie dośrodkował w pole karne, a tam Mehdi Ben Dhifallah głową strzelił gola kontaktowego dla Widzewa. Na przerwę obydwie drużyny schodziły przy wyniku 2:1 dla Białej Gwiazdy.
Druga część spotkania niestety była gorszym widowiskiem. Sytuacji podbramkowych nie było zbyt wiele, a przede wszystkim zabrakło goli. Szanse Widzewa skomplikowały się w 75. minucie, kiedy drugą żółtą kartkę zobaczył Mehdi Ben Dhifallah. Ostatecznie Wisła na terenie rywala wygrała 2:1 i zainkasowała trzy punkty.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.