Rafał Strączek tego lata przeszedł z PKO Bank Polski Ekstraklasa do Girondins Bordeaux. Zespół polskiego bramkarza został zdegradowany i wisi nad nim widmo bankructwa, jednak polski golkiper zamierza walczyć o miejsce w składzie.
Już zimą francuska drużyna zapewniła sobie transfer Strączka ze Stali Mielec. Umowa 22-latka z mielecką drużyną kończyła się wraz z czerwcem tego roku i bramkarz na mocy wolnego transferu przeniósł się do Francji, dogrywając jeszcze poprzedni sezon na polskich boiskach.
Kierunek wówczas wydawał się atrakcyjny, jednak po podpisaniu kontraktu wydarzyło się bardzo wiele. 7-krotny mistrz Francji spadł do Ligue 2 a na domiar tego kilka dni temu został zdegradowany do niższej klasy rozgrywkowej przez problemy finansowe. Jakby tego było mało, klub może ogłosić bankructwo i zniknąć z piłkarskiej mapy Francji.
Rafał Strączek nie przejmuje się tą sytuacją. Bramkarz udzielił krótkiej wypowiedzi dla polskiego fanpage kibiców Girondins Bordeaux.
– Ogólnie to jestem mega zadowolony z tego jak to tutaj wszystko wygląda, oprócz oczywiście tej sytuacji z degradacją. Ciężkie, dobre treningi, wszystko czego potrzeba do rozwoju jest na miejscu. Nie zostaje mi nic tylko pracować i walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Mam nadzieję, że ta sytuacja z klubem wyjaśni się jak najszybciej, oczywiście z pozytywnym zakończeniem dla Girondins – powiedział dla „Girondins Polska”.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.